Internauci mają nową zabawę. Zatrzymać się na moment w jakiejś dziwnej pozie i nakręcić z tego filmik, a następnie wrzucić do sieci. Wielkiej idei w tym nie ma - jedyne, o co chodzi, to o to, by było śmiesznie i oryginalnie. Coraz częściej bawią się w to sportowcy.

Na meczach ligi NBA to już niemal chleb powszedni. Zawodnicy i kibice zastygali na kilka chwil podczas spotkań Golden State Warriors, Phoenix Suns czy Philadelphia 76ers (tutaj nie popisał się były gwiazdor Allen Iverson, który zdezorientowany rozglądał się po trybunach, gdy wszyscy zastygli w bezruchu).

W Mannequin Challenge bawią się też piłkarze. Zabawne filmiki publikowali w sieci piłkarze reprezentacji Hiszpanii czy Portugalii (znakomita autoironiczna "rola" Cristiano Ronaldo, który pręży się na środku szatni w samych slipach).

Za tym przykładem poszły zespoły Polskiej Ligi Koszykówki. Szybka decyzja w piątek przed południem (duży udział w tym rzecznika PLK Michała Pacudy) i do gry włączyli się Energa Czarni Słupsk. Zastygli koszykarze, kibice, także trenerzy Roberts Stelmahers czy Mirosław Lisztwan.

Teraz odpowiadają na wyzwanie zawodnicy i sympatycy MKS Dąbrowa Górnicza.

Oceńcie sami, które Mannequin Challenge jest lepsze?