W Dortmundzie kibice przeżyli, coś czego w Lidze Mistrzów nie było jeszcze nigdy. 12 bramek i wynik 8:4 sprawił, że o spotkaniu rozpisywały się media w całej Europie. Ostatnie trafienie dostarczyło pytanie, kto jest zdobywcą brami?. W 92. minucie w pole karne wpadł Marco Reus, który chciał dograć piłkę wzdłuż bramki gości. Jego podanie niefortunnie zablokował jednak Rzeźniczak i futbolówka wpadła do bramki Radosława Cierzniaka.

 

Początkowo trafienie zaliczono gwieździe BVB, ale po weryfikacji zdecydowano się zaliczyć je jako samobój. Tym samym Reus nie będzie się mógł pochwalić hat-trickiem. Przypomnijmy, że reprezentant Niemiec od ponad 180 dni zmagał się z kontuzją, przez którą opuścił m.in. mistrzostwa Europy we Francji. Mecz z Legią był pierwszym po powrocie.