Po upłynięciu półtorarocznego kontraktu w zespole z Los Angeles Gerrard zdecydował się niespodziewanie zakończyć przygodę z profesjonalną piłką. Abstrahując od przygody w Stanach Zjednoczonych, Anglik przez całą swoją karierę występował w Liverpool F.C. i w reprezentacji narodowej.

 

Zawodnik jest prawdziwą legendą zespołu "The Reds". Na przestrzeni siedemnastu lat rozegrał w jego barwach 710 spotkań, w których strzelił 186 goli. Z drużyną prowadzoną przez Rafę Beniteza zdobył w 2005 roku Puchar Ligi Mistrzów. Z zespołem z Merseyside zdobył również: dwukrotnie puchar Anglii, trzy Puchary Ligi, a także raz triumfował w Superpucharze Europy. Jest również kapitanem zespołu z Anfield, który może pochwalić się najdłuższym stażem. Z opaską na ramieniu występował przez dwanaście lat, a pierwszy raz założył ją już jako 23-latek.

 

"Odpowiadając na ostatnie spekulacje pojawiające się w prasie chciałbym potwierdzić, że zdecydowałem się zakończyć profesjonalną karierę piłkarską. Jako nastolatek zrealizowałem swoje dziecięce marzenie, aby założyć słynną, czerwoną koszulkę Liverpoolu i kiedy w listopadzie 1998 roku debiutowałem w meczu z Blackburn Rovers (2:0) nie spodziewałem się, że moja przygoda z pierwszą drużyną "The Reds" będzie trwała prawie osiemnaście lat. Na poziomie reprezentacyjnym było mi dane wystąpić 114 razy i czuję się dumny, że przez wiele lat występowałem jako kapitan kadry narodowej" - napisał w swoim oświadczeniu pomocnik.

 

Jeśli chodzi o przyszłość Gerrarda, to w ostatnim czasie zawodnik odrzucił ofertę zostania trenerem angielskiego zespołu MK Dons, jednak nie jest tajemnicą, że Anglik myśli o kontynuowaniu kariery sportowej właśnie jako szkoleniowiec.