Zgodnie z przewidywaniami w legendarnej ekipie ponownie zobaczymy strzelca Martina „Rekkles” Larssona i będzie on jedynym zawodnikiem z piątki reprezentującej organizację w ubiegłym splicie, który pozostanie w drużynie. Do utytułowanego Szweda dołączy dwóch Duńczyków: Rasmus „Caps” Winther oraz Jesse „Jesiz” Le. Pierwszy z nich to bardzo utalentowany midlaner, który dopiero kilka dni temu skończył 17 lat i został dopuszczony do gry w LCS. Duńczyk chodzi za jednego z najbardziej obiecujących graczy środkowej alei w Europie. Do tej pory Caps  reprezentował barwy takich drużyn jak mousesports czy NERV, a z tym ostatnim zespołem rywalizował nawet w letnim splicie EU Challenger Series 2016. Tymczasem ostatnio midlaner walczył o awans na Mistrzostwa Świata razem z tureckim Dark Passage, ale plany te przekreśliła porażka 2-3 w decydującym spotkaniu przeciwko brazylijskiemu INTZ e-Sports. Natomiast Jesiz to bardzo doświadczony zawodnik, który występował zarówno w drużynie europejskiego (SK Gaming, jako midlaner), jak i amerykańskiego (Team Dignitas, krótko jako wspierający) LCS. Awansował również do elitarnego europejskiego cyklu razem z Gamers2. Był jednak jednocześnie jednym z najbardziej krytykowanych graczy, których mieliśmy okazję oglądać na tym poziomie zmagań, a ostatnio wykonywał obowiązki analityka (Team Dignitas) i drugiego trenera (Immortals). We Fnatic ma pełnić rolę wspierającego. 

 

Skład uzupełnią dwaj doświadczeni gracze: francuski toplaner Paul „sOAZ” Boyer oraz niemiecki dżungler Maurice „Amazing” Stückenschneider. Obydwu mogliśmy oglądać w ubiegłym splicie w barwach fatalnie spisującego się Origen, które zakończyło zmagania dopiero na dziewiątej pozycji. Warto jednak pamiętać, że byli oni również częścią składu, który dotarł do półfinału Mistrzostw Świata sezonu 2015. SOAZ już wcześniej związany był z Fnatic, którego barwy reprezentował w latach 2012-2015, natomiast Amazing może pochwalić się faktem, że w swojej karierze przez pół roku występował w amerykańskim Team SoloMid. Szkoleniowcem formacji został Nicholas „NicoThePico” Korsgaard, który nie tak dawno również współpracował z Origen.

Fnatic przedstawiło jednocześnie skład swojego drugiego zespołu, który wystąpi w kwalifikacjach do wiosennego splitu EU Challenger Series. Znalazł się w nim polski toplaner Mateusz „Kikis” Szkudlarek, który nie tak dawno reprezentował barwy pierwszego zespołu Fnatic. Obok Polaka w drugim zespole organizacji będziemy mogli zobaczyć takich zawodników jak Mads „Broxah” Brock-Pedersen (dżungler, ostatnio Epiphany Bolt), Yasin „Nisqy” Dinçer  (midlaner, ostatnio Team LDLC), Rasmus „MrRallez” Skinneholm (strzelec, ostatnio FC Schalke 04) i wspierający Johan „Klaj” Olsson. Warto zauważyć, że aż czterech z pięciu graczy Fnatic Academy posiada LCS-ową przeszłość. Trenerem drużyny ogłoszony został Kublai „Kubz” Barlas.

  

Nie ulega wątpliwości, że skompletowanie składu tak wcześnie jest przemyślanym rozwiązaniem – formacja będzie miała bowiem wystarczająco dużo czasu na treningi i wykształcenie synergii pomiędzy zawodnikami. Jednocześnie poziom prezentowany przez nowych zawodników może budzić wątpliwości w kontekście wiosennej walki Fnatic o najwyższe lokaty. Sytuacja ta jednak przypomina tę z wiosny 2015 roku, kiedy to Fnatic również zaryzykowało i zainwestowało w dość niepewny roster łączący doświadczenie ze świeżością. Wtedy zespół odwdzięczył się, wygrywając play-offy, a w kolejnym splicie notując historyczny wynik 18-0. Czy teraz będzie podobnie?