Brazylijczyk umie uderzyć - o tym wiedzieliśmy. Bedorf niby miał przewagę w pierwszej rundzie, niby kontrolował jej przebieg, lecz w pewnym momencie dał się trafić. Obaj mieli mało sił, ale wydawało się, że Rodrigues jest w stanie skończyć walkę przed czasem. To mu się nie udało.

 

 

Bedorf nie miał sił na drugą rundę. Przyjął mnóstwo ciosów na wątrobę, co kompletnie odcinało mu tlen. Pięć lat panowania właśnie się zakończyło, bo Polak padł na deski i Brazylijczyk zrobił swoje.