Polak miał sporą przewagę zasięgu, z czego skrzętnie korzystał od pierwszej sekundy walki. Brazylijczyk starał się obalać, wiedząc o najsłabszym elemencie "Kornika", lecz to kompletnie mu się nie udawało. Sowiński walczył bardzo luźno, wyprzedzał rywala i nie dawał mu rozwinąć skrzydeł.

- Myślałem, że "zdechnie" po pierwszej rundzie, ale tak się nie stało - powiedział po walce Sowiński.

Druga runda była jednak sporym rozczarowaniem, bo Brazylijczyk w końcu sprowadził walkę do parteru, a tam przeleżał ponad trzy minuty na pasywnym Polaku, który chwilę wcześniej zbyt łatwo "oddał" jedną nogę. O wszystkim miała więc zdecydować ostatnia runda, którą wygrał Sowiński. "Jacarezinho" nie miał już sił nawet na obalenie.

Trzech sędziów zgodnie wypunktowało 29:28 dla Sowińskiego, który pozostał mistrzem KSW w wadze piórkowej.

Skrót walki do obejrzenia w załączonym materiale wideo.