W pierwszej rundzie Sowiński nie dał się obalić i bardzo dobrze pracował w klinczu. Wrzosek wyprowadzał sporo ciosów, ale nie był zbyt precyzyjny, a do tego nie potrafił obalić przeciwnika. Panujący mistrz rozkręcał się z sekundy na sekundę, dobrze pracował w obronie i trafiał prostymi ciosami.

 

 

Druga runda to pełna dominacja w wykonaniu Wrzoska! "Polish Zombie" szybko posłał "Kornika" na deski mocnym ciosem i ruszył, by zakończyć walkę. To nie udało mu się od razu, ale na tyle zasypał rywala ciosami, że Sowiński dosłownie zalał się krwią. Wrzosek nie zwalniał, ciągle atakował, łokcie były mordercze, więc w końcu sędzia Marc Goddard przerwał walkę. Decyzja lekarza mogła być tylko jedna - koniec walki.