Kibice na trasie sobotniego biegu na 5 kilometrów techniką dowolną robili wszystko, żeby wybić reprezentantkę Polski z rytmu. Było i buczenie, i niecenzuralne słowa. Sama zainteresowana jednak nic sobie z tego nie robi...

 

"Dziękuję za wszystkie "kur..." i buczenie na trasie moim norweskim "kibicom". Dzięki takim jak Wy chce mi się walczyć na wielu frontach" - napisała Kowalczyk na Twitterze.

 

 

Nasza multimedalistka olimpijska nie jest lubiana w Norwegii. Powód jest prozaiczny. Polka nie boi się mówić głośno tego, co myśli o norweskich zawodniczkach stosujących leki na astmę, które miałyby zwiększać wydolność.

 

W sobotnim biegu Pucharu Świata Kowalczyk zajęła 53. miejsce. Najlepsza okazała się Amerykanka Jessica Diggins. Kolejne miejsca na podium zajęły Heidi Weng i Marit Bjoergen.