W obecnych rozgrywkach wicemistrz Polski radzi sobie przeciętnie. W ostatnich trzech seriach gier nie wygrał ani razu i przed spotkaniem zajmował odległe 12. miejsce w tabeli. Nieco inaczej prezentowała się sytuacja drużyny z Kielc, która przed rozpoczęciem rozgrywek była wskazywana jako jeden z kandydatów do spadku. 5 listopada funkcję Tomasza Wilmana przejął dotychczasowy szkoleniowiec Chojniczanki Chojnice Maciej Bartoszek. Korona rozegrała dotychczas dwa mecze pod wodzą nowego trenera i trzeba przyznać, że Bartoszek pozytywnie wpłynął na objęty przez siebie zespół. W jego debiucie kielczanie pokonali Zagłębie Lubin 2:1, a tydzień później "roznieśli" świetnie spisującą się w tym sezonie "Pogoń Szczecin" 4:1.

Pierwsza połowa spotkania obfitowała w walkę w środku pola. Widać było, że żadna z drużyn nie zamierza odpuścić. W konsekwencji sędzia Tomasz Musiał w ciągu pół godziny pokazał aż cztery żółte kartki. Na początku aktywniejsza była Korona, jednak to Piast wyprowadził pierwszą naprawdę groźną akcję meczu. W 29. minucie Maciej Jankowski idealnie posłał piłkę w pole karne gości, jednak nadbiegający napastnik uderzył prosto w interweniującego Zbigniewa Małkowskiego. Sześć minut później piłkę z własnej "szesnastki" wybił Tomasz Mokwa, ale zrobił to nieprecyzyjnie i futbolówka trafiła pod nogi Rafała Grzelaka. "Piastunki" przed stratą gola uratował bramkarz Jakub Szmatuła. Ostatnie minuty pierwszej części gry przyniosły sporo walki, ale żadna ze stron nie wypracowała już sobie dogodnej okazji do objęcia prowadzenia i drużyny schodziły do szatni przy bezbramkowym remisie.

Druga połowa rozpoczęła się od ciosu wyprowadzonego przez gospodarzy. W 53. minucie gliwiczanie wyszli na prowadzenie. Świetnym rajdem popisał się Saša Živec, który zbiegł do środka pola i prostopadle podał do Gerarda Badii. Hiszpan w polu karnym przetoczył piłkę podeszwą, czym zmylił Małkowskiego, a następnie umieścił piłkę w siatce. W 63. minucie czujność golkipera strzałem z dystansu sprawdził Jankowski, ale bramkarz Korony nie dał się przechytrzyć. Jedenaście minut później zawodnik Piasta znalazł się w sytuacji sam na sam z Małkowskim, a następnie po starciu z Radosławem Dejmkiem przewrócił się w polu karnym, ale arbiter nie dopatrzył się faulu. W 89. minucie przyjezdni mogli doprowadzić do wyrównania za sprawą Serhija Pyłypczuka. "Koroniarze" krótkimi podaniami konstruowali akcję jednak Ukrainiec w kluczowym jej momencie trafił w poprzeczkę. Tym samym mecz zakończył się zwycięstwem gospodarzy i zarazem pierwszą porażką Bartoszka w roli trenera kieleckiej drużyny.  

Piast Gliwice - Korona Kielce 1:0 (0:0)


Bramka: Badia 56'

 

Piast Gliwice: Jakub Szmatuła - Uroš Korun, Marcin Pietrowski, Hebert - Tomasz Mokwa, Radosław Murawski, Michał Masłowski, Gerard Badía (88' Igor Sapała), Saša Živec (90+3' Edvinas Girdvainis), Paweł Moskwik - Maciej Jankowski (90' Bartosz Szeliga).

Korona Kielce: Zbigniew Małkowski - Bartosz Rymaniak, Radek Dejmek, Elhadji Pape Diaw, Rafał Grzelak - Miguel Palanca (76' Serhij Pyłypczuk), Vanja Marković (72' Marcin Cebula), Nabil Aankour, Mateusz Możdżeń, Dani Abalo (59' Michał Przybyła) - Jacek Kiełb.

 

Żółte kartki: Mokwa, Masłowski, Moskwik - Marković, Kiełb, Palanca, Grzelak, Cebula.


Sędzia: Tomasz Musiał (Kraków).