- Każda porażka boli, ta boli bardzo. Chciałbym wszystkim podziękować za doping, serdecznie dziękuję chłopakom z Ziemowita, panu Tomkowi, który nie mógł być dziś na gali, też serdecznie dziękuję. To boli. To była walka o pas, zrozumiałbym przerwanie walki, gdyby sędziowała moja mama. To była dopiero druga runda, połowa walki przed nami... Pierwsza runda dla mnie... Trzeba było to puścić dalej i byśmy zobaczyli, jak to się rozstrzygnie. Porażka boli, ale wrócę silniejszy - powiedział po porażce Sowiński.

 

Rozmowa Mateusza Borka z Arturem Sowińskim w załączonym materiale wideo.