Pierwszą mapą był de_train, gdzie po stronie terrorystów rozpoczynali gracze Astralis. Dobrze przeprowadzane ataki przyniosły szybki rezultat w postaci wyniku 11:4 na półmetku. Po zmianie stron gra była o wiele bardziej wyrównana, lecz pięć ugranych przez Amerykanów rund to było za mało. Wkrótce tablica świetlna ukazywała rezultat 16:9.

Na de_cobblestone byliśmy świadkami zupełnie odwrotnej sytuacji. Tym razem to OpTic Gaming zaczęło od strony atakującej. Po piętnastu rundach był dokładni taki sam wynik, jak na poprzedniej mapie, z tą różnicą, że tym razem to Tarik i spółka górowali nad przeciwnikami. Po zmianie stron dobra passa była kontynuowana przez amerykańsko-kanadyjski team. Astralis zdołało zdobyć już tylko dwa punkty i mieliśmy 16:6.

Przebieg gry na rozstrzygającej mapie przyniósł nie lada emocje. Widzowie mogli oglądać niesamowite akcje, które na długo zostaną przez nich zapamiętane. Pomimo początkowej absolutnej dominacji OpTiC, do głosu doszli Device i spółka, którzy przed zmianą stron zdołali zbliżyć się do rywali na 7:8. Po stronie CT zespół zza oceanu nie pozwolił jednak na zbyt wiele Duńczykom i tym samym zwyciężył 16:11. Rezultat 2:1 w generalnej punktacji dał reprezentantom OpTic Gaming upragniony triumf w prestiżowych rozgrywkach ELEAGUE.