Molina walczył z Adamkiem na gali PBN w Krakowie. Do momentu nokautującego ciosu przegrywał z Polakiem na wszystkich kartach sędziowskich. – O walce z Joshuą rozmawialiśmy już wcześniej, ale wtedy leczyłem kontuzję ręki, której nabawiłem się jeszcze w pojedynku z Tomaszem Adamkiem. Na szczęście propozycja pojawiła się ponownie i z decyzją nie czekałem ani chwili – powiedział Molina.

 

 – Za mną 40 dni przygotowań. Z pewnością, to nie był to obóz na którym można wykonać prace potrzebną na dwunastorundowy pojedynek. Obecnie jestem nieco cięższy niż wtedy kiedy walczyłem z Adamkiem, ale czuję się również silniejszy – zaznaczył Molina.

 

– Zaproszenie na sparingi z Deontay’em Wilderem potraktowałem jako przywilej, bo to najmocniej bijący pięściarz na świecie. Technicznie najlepszy jest Tyson Fury. Joshua to połączenie zalet ich obu, ale wciąż nie doświadczył w ringu pewnych rzeczy. Chcę uderzać tam, gdzie to zrobi na nim wrażenie. Jeśli wdam się z nim w bójkę to przegram. To będzie największa wypłata w mojej karierze, ale także największe wyzwanie – dodał.

 

Cała wypowiedź do wysłuchania w załączonym materiale wideo.