Pudzianowski: W głowie mam wariactwo dwudziestolatka

Sporty walki

Mariusz Pudzianowski (10-5-1NC, 4 KO, 2 SUB) za kilka miesięcy będzie świętował czterdzieste urodziny, jednak cały czas czuje się młodo. - Jak to mówią, życie zaczyna się po czterdziestce, chociaż ja nie czuję się na swój wiek. Może w głowie jeszcze jest wariactwo dwudziestolatka - powiedział "Pudzian", który kilka dni temu znokautował Popka Monstera (2-2, 2 KO) na gali KSW 37: Circus of Pain.

Michał Stolfa: Dwa miesiące i będzie Pan świętował urodziny. Czy czterdzieści lat minęło jak jeden dzień?

 

Mariusz Pudzianowski: Pamiętam, jak niedawno było trzydziestka. Teraz już czwórka z przodu. Jak to mówią zazwyczaj, życie zaczyna się po czterdziestce, chociaż ja nie czuję się na swój wiek. Może w głowie jeszcze jest wariactwo dwudziestolatka. Co do sportu, nie mam żadnych kontuzji, nic mnie nie boli. Nie jestem rozbity przez te siedem lat w MMA. Jeszcze troszeczkę potrenuję.

 

Sportowcy mają czasem problem, żeby przejść na emeryturę. Może jakaś inna kariera, na przykład kierowcy rajdowego czy wyścigowego? Wiem, że jest Pan fanem szybkich samochodów.

 

Nie, nie, nie. Już koniec w moim życiu dużych wyzwań zawodowych.  Mogę coś robić amatorsko, dla zabawy, dla przyjemności. Wyzwaniami były sporty siłowe i MMA. To, co będzie za dwa czy trzy lata, to już tylko zabawa, żeby rozluźnić się po dniu pracy.

 

Cała rozmowa z Mariuszem Pudzianowskim w załączonym materiale wideo.

Michał Stolfa, Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze

Przeczytaj koniecznie