Okazuje się,  że w informacjach przekazanych przez Mediapart - francuskiego medium,  które jest członkiem EIC (European Investigative Collaborations)  - w dochodzeniach tzw. Football Leaks, Karim Benzema nie ma konta offshore w raju fiskalnym, w przeciwieństwie do swoich partnerów z Realu. Chociażby Cristiano Ronaldo, którego długi w stosunku do fiskusa hiszpańskiego sięgają 160 milionów euro.  Ta sprawa nabrała ostatnio światowego rozgłosu i jeszcze daleka droga do jej zakończenia.

 

Okazuje się, że Karim Benzema w 2008 założył w Lyonie  firmę BOB (Best Of Benzema). 90  procent akcji należy do piłkarza, a 10 procent do jego rodziców. Na konto tej firmy wpływają wszystkie dochody związane z wizerunkiem piłkarza (poza Hiszpanią) . Ponieważ Karim Benzema przeprowadził się do Madrytu przed 2010 rokiem, w Hiszpanii mógłby korzystać z optymizacji fiskalnej, płacąc tylko 5 procent podatku. A tak Benzema musi odprowadzać fiskusowi francuskiemu 33,3 procent, bo tyle podatku płacą firmy francuskie. I tak Mediapart ujawnia, że w 2011 roku firma BOB miała obroty w granicach 1 miliona euro, z czego zapłaciła 206 207 euro podatku. W 2012 roku obroty wyniosły 1,64 miliona euro, a podatek 378 484 euro. W 2013 z dwóch milionów euro obrotów, Benzema odprowadził Skarbowi Państwa Francuskiego 410 140 euro. Pytany przez francuskie media, piłkarz nie chciał komentować tej sprawy. Nie chciałbym, żeby moje komentarze zostały źle zinterpretowane - tłumaczył Benzema.

 

Za kontrakt z Realem, co jest normalne,  Benzema rozlicza się z fiskusem hiszpańskim. Niektóre media we Francji nazywają Benzemę Patriotą podatkowym. Na razie jeszcze daleka droga do powrotu do reprezentacji, ale faktem jest ze taka postawa zdecydowanie poprawiła jego wizerunek wśród rodaków.

 

Pod względem sportowym sytuacja jest również obiecująca. W meczu Ligi Mistrzów Real-Borussia Benzema zdobył obie bramki dla Realu, co daje mu wysokie, piąte miejsce w klasyfikacji wszech czasów snajperów tych rozgrywek. Liderem klasyfikacji jest Ronaldo z 95 bramkami.