Sytuacja miała miejsce w czwartym secie meczu grupy B Ligi Mistrzów pomiędzy Duklą Liberec i Asseco Resovią. Po ataku Adriana Patuchy i niedokładnej obronie libero, Jochen Schoeps chciał ambitnie ratować piłkę, która poszybowała za boisko. Nie zdołał jej dopaść, na domiar złego wpadł w bandę reklamową. Całe szczęście, niemiecki atakujący Resovii nie ucierpiał w tej akcji.

 

"Poszła jak dzik w żołędzie"! Anna i... banda w Baku

 

Dukla Liberec przegrała z Asseco Resovią Rzeszów 2:3 (14:25, 16:25, 25:21, 25:23, 15:17).

 

Sytuacja w załączonym materiale wideo.