Mistrzowie Polski na trzecim miejscu w grupie F zakończyli tą część rozgrywek LM, dzięki czemu wiosną wystąpią w 1/16 finału Ligi Europejskiej. Pozycję gwarantującą pozostanie w europejskich pucharach zapewnili sobie po środowym zwycięstwie 1:0 w Warszawie nad Sportingiem Lizbona.

 

Były obrońca Legii, z którą Zieliński występował w Lidze Mistrzów w sezonie 1995/96, ocenił w rozmowie z PAP, że wygrana warszawskiego zespołu była zasłużona.

 

"W przekroju całego spotkania legioniści stworzyli sobie więcej dogodnych sytuacji. Zrealizowali też plan trenera Jacka Magiery - grali bardziej roztropnie w obronie i szukali swoich szans w kontratakach. Sporting przespał zaś pierwszą połowę, nie atakował tak zaciekle i grał w trochę innym ustawieniu, które nie do końca wypaliło" – podkreślił 60-krotny reprezentant kraju.

 

Dodał, że Legia pokonała bardzo trudnego i liczącego się w Europie rywala.

 

Jak przyznał, zajęcie trzeciego miejsca w tak trudnej grupie trzeba uznać za sukces mistrzów Polski. Zwrócił uwagę, że piłkarze Legii rywalizowali w niej z czołowymi europejskimi drużynami.

 

"Myślę, że po poznaniu grupowych rywali planem mogła być walka o pozycję pozwalającą na grę w Lidze Europejskiej. To się udało i za to należą się brawa, chociaż trzeba przyznać, że początki były bardzo słabe. Później jednak drużyna rozkręcała się z meczu na mecz" – przyznał.

 

W opinii byłego kapitana Legii, przełomem było zremisowane 3:3 w Warszawie spotkanie z Realem Madryt w 4. kolejce. "To był pozytywny impuls. Po tym meczu legioniści uwierzyli, że nawet z takim przeciwnikiem można walczyć o punkty" – zaznaczył.

 

Zdaniem Zielińskiego, Legia w fazie grupowej udowodniła, że warto grać do końca i nie stracić wiary w siebie. Chwalił pracę wykonaną przez trenera Jacka Magierę.

 

"Przede wszystkim te rozgrywki pokazały, że warto mieć dobrego trenera. Widać było, jak istotna jest rola szkoleniowca i jego pomysły na drużynę. Magiera ma przecież do dyspozycji tych samych zawodników co jego poprzednik, a gra wygląda zupełnie inaczej. To był cały proces, który zapoczątkował i wdrożył nowy szkoleniowiec" – podsumował.

 

Były obrońca dodał, że mistrzowie Polski w 1/16 finału LE mają szanse na awans, ponieważ – jak zwrócił uwagę - będą to już tylko dwa mecze. "Legia, co miała zrobić, to już zrobiła, ale może jeszcze więcej. W tych rozgrywkach są zespoły, które nie przewyższają polskiej ekipy. Dużo zależy jednak od poniedziałkowego losowania” – zakończył.