Piłka nożna

Fogiel: W obronie Krychowiaka

Polak doczekał się w końcu wyróżnienia, na pewno nie takiego o jakim marzył, ale przynajmniej ktoś go zauważył. Trafił bowiem do najgorszej jedenastki Ligi Mistrzów, złożonej z zawodników klubów, które będą rywalizowały w niej także na wiosnę. A więc przedstawicieli najlepszych 16 drużyn Europy.

"Słabsze zespoły zostały już wyeliminowane. To dobry moment, by spojrzeć na tych, którzy awansowali, ale... też grają słabo. Obrońcy, którzy popełnili najwięcej błędów? Pomocnicy, którzy przegrali prawie wszystkie pojedynki? Napastnicy, którzy nie mogli trafić do bramki? Wszystkich ich znajdziesz w naszym zestawieniu!" - zapowiadają angielscy dziennikarze.

I rzeczywiście, Krychowiak znalazł się w niezwykle elitarnym gronie. Wśród takich sław, jak Claudio Bravo, Jamie Vardy i Javier Hernandez. Problem tylko w tym, że każdy z nich dał w tym sezonie LM ciała, nie nawiązując zupełnie do swojej dawnej świetności.

Jedenastka Squawka.com:

Claudio Bravo (Manchester City) - Gael Glichy (Manchester City), Andrea Raggi (AS Monaco), Raul Albiol (SSC Napoli), Luis Hernandez (Leicester City) - Grzegorz Krychowiak (PSG), Jorginho (SSC Napoli), Stefano Sturaro (Juventus) - Jamie Vardy (Leicester City), Javier Hernandez (Bayer Leverkusen), Kostas Mitroglou (Benfica Lizbona).

Dodatkowo dziennikarze zamieścili przy każdym z zawodników uzasadnienie, dlaczego postawili akurat na niego. W przypadku Krychowiaka wszystko jest jasne i klarowne:

"W tegorocznej Lidze Mistrzów nie wygrał jeszcze ani jednego pojedynku. To mówi samo za siebie. A Unai Emery ściągnął go do PSG przecież nie bez powodu. Polak to już niestety nie ten sam zawodnik z czasów Sevilli. Pomimo gry w pięciu z sześciu spotkań PSG w LM, ani razu nie spędził na boisku pełnych 90 minut.".

Przykro czytać takie słowa w kontekście polskiego zawodnika. Ale cóż, może zmotywuje go to do lepszej postawy na wiosnę. O ile tylko cierpiliwość Emery'ego nie została już wyczerpana...