Zmagania zacznie grupa A, w które znalazły się koreański Samsung Galaxy, rosyjskie Vega Squadron, tajwański J Team oraz amerykańskie Immortals. Faworytem jest ekipa z Korei, która wystawi identyczny skład jak ten, który dotarł do finału Mistrzostw Świata. Warto jednak pamiętać, że formacje z ojczyzny e-sportu zwykły traktować turnieje spod znaku IEM stosunkowo luźno. Z awansu do półfinału powinno cieszyć się także Immortals, które do Gyeonggi wysłało swój nowy, bardzo interesujący skład, w którym możemy znaleźć między innymi Lee „Flame” Ho-jonga, Eugene’a „Pobelter” Parka czy najnowszy nabytek drużyny – Kima „Ollech” Joo-sunga znanego z występu na koreańskiej, brazylijskiej, a ostatnio tajwańskiej scenie. Szyki Amerykanom postarają się natomiast pokrzyżować Tajwańczycy z J Team. Reprezentanci LMS są w końcu triumfatorami fazy zasadniczej letniego splitu tamtejszych rozgrywek. Bez wątpienia jest to ekipa zdolna do sprawienia niespodzianki, choć w jej grze często brakuje regularności.

 

Tymczasem jutro na ekranach naszych monitorów pojawią się formacje z grupy B. To zestawienie jest zdecydowanie bardziej wyrównane i ciężko tak naprawdę wskazać faworyta zmagań. Interesujące jak poradzi sobie koreańskie Kongdoo Monster, które po jednym splicie nieobecności na najwyższym szczeblu rozgrywek, wraca do LCK. Formacja, która letnią edycję zmagań spędziła w Challengers, bardzo dobrze zaprezentowała się jednak podczas KeSPA Cup, docierając aż do finału turnieju. Plany Koreańczyków postarają się pokrzyżować europejskie GIANTS oraz amerykański Team Liquid. Reprezentanci EU LCS wysyłają do Gyeonggi swój nowy roster, do którego dołączył na ten czas Kim „Mightybear” Min-Su. Dżungler prawdopodobnie zwiąże się jednak z GIANTS na dłużej, lecz jednocześnie wydaje się, że wiele zależeć będzie od jego postawy w zawodach.

 

 

 

 

Tymczasem Team Liquid potwierdził niedawno transfer Kima „Reignover” Yeu-jina, a do Korei zabrał ze sobą także Chae „Piglet” Gwang-jina, którego przyszłość nie jest jeszcze potwierdzona. Ostatnim zespołem w tej grupie jest natomiast tureckie Dark Passage, które było bardzo bliskie awansu na tegoroczne Mistrzostwa Świata, lecz swoje miejsce przegrało w walce z brazylijskim INTZ e-Sports. Od tego czasu skład formacji uległ jednak sporym zmianom i na turnieju IEM będziemy mogli zobaczyć między innymi utalentowanego tureckiego midlanera Furkana „Immortoru” Tekesa, norweskiego dżunglera Lama „k0u” Tri Tina, znanego z gry w EU LCS, EU CS czy NA CS, oraz belgijskiego toplanera Gabriela „Bwipo” Rau, który jeszcze dwa miesiące temu wraz z Sector One rywalizował w… polskim turnieju GeForce Cup.

Zmagania w Gyeonggi zapowiadają się naprawdę ekscytująco. Pomimo faktu, że mecze odbywają się w późnych godzinach wieczornych, na pewno warto znaleźć czas, by przyjrzeć się rywalizacji ekip, dla których ten turniej będzie znakomitym sprawdzianem przed startem zmagań w wiosennych splitach regionalnych rozgrywek.

 

 

Skrócony harmonogram rozgrywek:

 

14 grudnia, godz. 2 – grupa A

15 grudnia, godz. 2 – grupa B

16 grudnia, godz. 3:45 – pierwszy półfinał

17 grudnia, godz. 3:30 – drugi półfinał

18 grudnia, godz. 8:40 - finał