W ostatnich pięciu meczach drużyna z Dolnego Śląska doznała czterech porażek i tylko raz zremisowała. Jeszcze przed spotkaniem z Arką Gdynia pojawiły się głosy, że po czterech słabych spotkaniach, w których Śląsk zdobył tylko punkt, dni Rumaka są w klubie na Oporowskiej policzone. Jakby tego było mało w niedzielę wrocławianie zagrali fatalnie i w pełni zasłużenie przegrali 0:2. Reakcja włodarzy Śląska była szybka i w poniedziałek poinformowali, że rozstają się z Rumakiem.

 

„Rok 2016 nie był udany dla naszego klubu, a porażka z Arką przelała szalę goryczy. Rozstajemy się z trenerem Rumakiem, bo uważamy, że potrzebny jest nowy impuls drużynie. Dla mnie to smutny dzień, bo prywatnie uważam trenera Rumaka za bardzo sympatycznego człowieka i sądziłem, że nasza współpraca będzie dłuższa” – powiedział prezes Śląska Krzysztof Hołub.

 

Rumak przejął Śląsk w marcu 2016 roku i za zadanie miał uratować zespół przed spadkiem. Wrocławianie spokojnie utrzymali się w ekstraklasie, ale nowy sezon w ich wykonaniu nie był już taki dobry. Prowadzona przez Rumaka drużyna w 20 meczach zdobyła tylko 22 punkty i obecnie zajmuje 12. miejsce. Na 11 spotkań w rundzie jesiennej na własnym stadionie wygrała tylko raz z KGHM Zagłębiem Lubin. W ostatnich pięciu pojedynkach zdobyła tylko punkt i straciła aż 13 goli.

 

Włodarze klubu nie zdradzili, z kim prowadzą rozmowy w sprawie przejęcia drużyny, ale pewne jest, że będzie to Polak. „W kadrze jest już dużo obcokrajowców i uważamy, że szkoleniowcem powinien być Polak, bo chcemy, aby drużyna była bardziej polska. Dlatego też rozglądając się za nowymi zawodnikami też bierzemy pod uwagę tylko Polaków. Chcemy, aby do czwartego stycznia, czyli rozpoczęcia przygotowań do wiosny, znany był nowy trener i na pierwszych zajęciach byli też nowi piłkarze” – dodał dyrektor sportowy Śląska Adam Matysek.