Ferdinando de Giorgi został we wtorek selekcjonerem reprezentacji Polski, a już dzień później kierował ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle w meczu Ligi Mistrzów przeciwko Noliko Maaseik. Polacy dobrze rozpoczęli te rozgrywki, wygrywając na otwarcie w trzech setach z Istanbul BB. Mniej szczęścia mieli Belgowie, którzy zdołali nawet urwać partię faworyzowanemu Dynamo Moskwa. Dodatkowym smaczkiem był też fakt, że trenerem Noliko jest Daniel Castellani - były szkoleniowiec ZAKSY.

Mecz był wyrównany od samego początku, a przewaga kilku punktów ZAKSY - jeśli już do tego doszło - szybko topniała. W końcówce jednak Polacy w końcu dołożyli dobrą grę blokiem, powstrzymali niemal nieuchwytnego Kamila Rychlickiego, swoje dorzucił także Sam Deroo, a Dawid Konarski zdobył decydujący punkt.

Później mistrzom Polski było już nieco łatwiej. Choć nie utrzymali wypracowanej przewagi do końca seta, to w końcówce ponownie przechylili szalę na własną stronę. W trzecim secie najwięcej punktów zdobył Mateusz Bieniek, skuteczny był Konarski, a ZAKSA wygrała 25:21 i cały mecz 3:0. Zadanie wykonane.

Noliko Maaseik - ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 0:3 (23:25, 22:25, 21:25)