34-letniego Morkeviciusa mogliśmy oglądać na zawodowych ringach od 2002 roku w różnych odmianach sportów walki - swoją przygodę z MMA (po 21 walkach) skończył w 2006 roku i wrócił do rodzimego kickboksingu. Większość swoich pojedynków stoczył w Japonii, w organizacji ZST. Dość powszechna była jednak w mediach wiedza na temat mafijnych koneksji zawodnika. Wiele wskazuje na to, że to właśnie one będą przyczyną śmierci Litwina.

Policja ustaliła, że zawodnik wracał do domu po wieczornym treningu, jednak do niego nie dotarł, bowiem trafił na uzbrojonego napastnika w okolicy miejsca zamieszkania. Sąsiedzi usłyszeli kilka strzałów (właśnie tyle znaleziono w ciele Morkeviciusa), więc ogromnie prawdopodobny jest scenariusz mafijnych porachunków.

W Kownie działają dwie grupy przestępcze, zaś 34-latek znany z ringów był częścią jednej z nich. W domu na zawodnika czekała ciężarna żona i trójka dzieci...