Ogromne pieniądze, którymi operują właściciele chińskich klubów skusiły już niejednego wielkiego piłkarza. Na przeprowadzkę do tego kraju zdecydowali się tacy zawodnicy jak Ramires, Oscar, Nicolas Anelka czy Didier Drogba. Wspaniałe warunki zarobkowe skusiły nie tylko futbolistów, ale także znanych i cenionych trenerów, takich jak Sven-Göran Eriksson, Radomir Antić czy Marcelo Lippiego.

Bezsprzecznie Chińczycy mają ogromne ambicje, aby rozwijać i promować piłkę nożną w swoim kraju. Korupcja w sporcie jest w Chinach sporym problemem i dotyczy to także piłki nożnej. Ustawianie meczów jest znaną i powszechną praktyką. W związku z tym najważniejsze osoby w chińskim futbolu chcą sprowadzić i zatrudnić znanych z prowadzenia meczów w Premier League sędziów. Wymienia się nazwisko arbitra z finału Euro 2016, oraz ubiegłej edycji Ligi Mistrzów - Marka Clattenburga.

Nie wiadomo na razie jaką funkcję w chińskiej piłce miałby pełnić 41-letni arbiter, ale nie można mieć wątpliwości, że dla chińskich właścicieli i oficjeli nie ma żadnych barier, a na pewno nie są nimi pieniądze.