Cztery kolejne zwycięstwa FC Barcelona na wszystkich frontach to już przeszłość. Duma Katalonii popełniła na San Mames zbyt wiele błędów, a szalona pogoń w końcówce nie przyniosła efektów. Gospodarze trafili do siatki Marca-André ter Stegena dwukrotnie w ciągu trzech minut po klopsach Andresa Iniesty i Jordiego Alby. Do siatki Niemca trafiali niezawodni Aritz Aduriz i Inaki Williams.

Niezwykle istotna w pierwszej połowie była jednak sytuacja z samej końcówki, kiedy nie podytkowano rzutu karnego za faul na Neymarze w polu karnym. Jose Enrique i jego zespół mieli także pretensje o niesportowe zachowanie Aduriza, za które doświadczony snajper powinien pożegnać się z boiskiem.

Goście złapali kontakt po trafieniu Leo Messiego z 52. minuty, zaś w końcówce znaleźli się w idealnej sytuacji do wyrównania: czerwone kartoniki za faule na Neymarze otrzymali Raul Garcia i Ander Iturraspe. Goście "przycisnęli", jednak ostatni kwadrans w stosunku jedenastu na dziewięciu nie przyniósł im upragnionego wyrównania - najlepszą sytuację tuż przed końcowym gwizdkiem zmarnował strzelec gola, który z kilku metrów w zamieszaniu podbramkowym obił słupek broniącego jak w transie Gorki Iraizoza. Losy awansu zostaną rozstrzygnięte na Camp Nou 11 stycznia.

Athletic Bilbao - FC Barcelona 2:1 (2:0)

Bramki: Aduriz 25', Williams 28' - Messi 52'

Czerwone kartki: Raul Garcia 74', Iturraspe 80' (Athletic)

Athletic: Iraizoz; Boveda, Etxeita, Laporte, Balenziaga; San Jose, Iturraspe; Williams (Elustondo 84'), Garcia, Saborit (Muniain 68'); Aduriz (Eraso 78')

Barcelona: Ter Stegen; Roberto, Pique, Umtiti (Paco 88'), Alba; Rakitić (Gomes 71'), Busquets, Iniesta; Messi, Suarez, Neymar