"Obywatele" nie grali może w ostatnich tygodniach najlepiej, ale poza porażką z Liverpoolem, dopisywali kolejne punkty w Premier League. Spotkanie w ramach Pucharu Anglii z West Hamem miało pokazać, czy z formą wyjazdową wszystko jest w porządku. Na obcych stadionach piłkarze Pepa Guardioli spisują się w kratkę, przeplatając dobre mecze tymi fatalnymi.
 
Tym razem było jednak lekko, łatwo i przyjemnie. Kluczowym momentem okazała się 33. minuta, kiedy to Yaya Toure wykorzystał rzut karny. Później poszło już bardzo szybko - jeszcze przed przerwą do własnej siatki trafił Havard Nordtveit, a chwilę później gola na 3:0 strzelił David Silva. Swoją cegiełkę w drugiej połowie dołożył jeszcze Sergio Aguero, a pierwszą bramkę w barwach nowego klubu zdobył John Stones.
 
Manchester City wygrał więc zdecydowanie, lecz czy będzie miało to przełożenie na ligę? Czas pokaże.
 
West Ham United - Manchester City 0:5 (0:3)
 
Bramki: Toure 33 (rz.k.), Nordtveit 41 (sam.), Silva 43, Aguero 50, Stones 84.
 
WHU: Adrian - Nordtveit, Reid, Ogbonna, Cresswell - Obiang, Fernandes, Feghouli, Lanzini (58 Noble) - Carroll (58 Payet), Antonio (72 Fletcher).
 
Manchester City: Caballero - Sagna, Stones, Otamendi, Clichy - Toure (78 Delph), Zabaleta - De Bruyne (68 Garcia), Silva (58 Nolito), Sterling - Aguero.