Dobrze spisujący się beniaminek z Katowic podejmował w Hali Sportowej Szopienice aspirującą do czołowej czwórki PlusLigi ekipę z Olsztyna. Spotkanie zapowiadało się więc interesująco, ale pierwszy set większych emocji nie przyniósł, w dużej mierze ze względu na słabą postawę podopiecznych Piotra Gruszki.

 

Katowiczanie rozpoczęli to spotkanie od falstartu (0:5). W kolejnych akcjach siatkarze Indykpolu AZS, wykorzystując zagubienie rywali, jeszcze powiększali dystans (2:10). Gospodarze nie mogli znaleźć sposobu na odwrócenie losów tej partii, siatkarze trenera Andrei Gardiniego kontrolowali sytuację (9:16, 10:19). Przestrzelony serwis Pawła Pietraszko ustalił wynik tej partii na 14:25.

 

W drugiej partii siatkarze GKS wreszcie nawiązali walkę z rywalami. Olsztynianie znów szybko wypracowali sobie przewagę (3:6, 5:11). Gospodarze zaczęli ryzykować w polu zagrywki i asy serwisowe Tomasza Kalembki (11:13) oraz Gerta van Walle (13:14) wlały nieco nadziei w serca kibiców GKS, ale olsztynianie znów odskoczyli, dzięki skutecznej grze Wojciecha Włodarczyka i Jana Hadravy. Gospodarzom nie pomogły rotacje w składzie, Indykpol AZS znów pewnie wygrał (20:25), zdobywając decydujący punkt po skutecznym bloku na Sergieju Kapelusie.

 

Trzecia odsłona, podobnie jak pierwsza, miała jednostronne oblicze. Katowiczanie nie potrafili się odblokować, nawiązać walki z dobrze dysponowanymi rywalami; zdarzały im się pojedyncze dobre akcje, po których dla odmiany popełniali rażące błędy. Już w środkowej części seta goście osiągnęli taką przewagę (9:16), która zapewniła im spokojną końcówkę meczu. Skuteczny atak Włodarczyka zakończył to krótkie spotkanie. Olsztynianie zdobyli w całym meczu aż 31 punktów po błędach własnych rywali.  MVP: Paweł Woicki.

 

 

GKS Katowice - Indykpol AZS Olsztyn 0:3 (14:25, 20:25, 15:25)

 

GKS: Michał Błoński, Karol Butryn, Marco Falaschi, Tomasz Kalembka, Paweł Pietraszko, Rafał Sobański - Adrian Stańczak (libero) oraz Maciej Fijałek, Serhij Kapelus, Bartłomiej Krulicki, Bartosz Mariański, Kacper Stelmach, Gert Van Walle.

Indykpol AZS: Jan Hadrava, Daniel Pliński, Aleksander Śliwka, Wojciech Włodarczyk, Paweł Woicki, Miłosz Zniszczoł - Michał Żurek (libero).

 

Gruszka: Nie jestem wściekły, ja się wstydzę za taki mecz!

 

***

 

W spotkaniu kończącym 17. kolejkę PlusLigi siatkarze Lotosu Trefla Gdańsk pokonali w trzech setach MKS Będzin. Najwięcej emocji przyniosła odsłona numer trzy, którą podopieczni  Andrei Anastasiego wygrali po zaciętej rywalizacji na przewagi.

 

Lotos Trefl Gdańsk - MKS Będzin 3:0 (25:21, 25:19, 27:25)

Lotos Trefl: Bartosz Gawryszewski, Miłosz Hebda, Michal Masny, Dmytro Paszycki, Bartosz Pietruczuk, Damian Schulz - Piotr Gacek (libero) oraz Patryk Niemiec, Szymon Romać, Przemysław Stępień
MKS: Rafael Araujo, Łukasz Kozub, Jakub Peszko, Artur Ratajczak, Krzysztof Rejno, Marcin Waliński - Michał Potera (libero) oraz Zlatan Jordanow, Mateusz Piotrowski, Kyle Russell, Jonah Seif, Dawid Woch.

 

WYNIKI I TABELA PLUSLIGI