Tande jest najlepszym obecnie norweskim skoczkiem i na MŚ, które odbędą się w fińskim Lahti w dniach 23 lutego - 5 marca, pojedzie w roli jednego z faworytów.

 

"Zdaję sobie z tego sprawę i dlatego nie zamierzam roztrząsać porażki w TCS. Te zawody się już skończyły i liczą się tylko nadchodzące wyzwania. Pierwszym z nich to konkurs Pucharu Świata za tydzień w Wiśle" - przyznał.

 

Norweg podkreślił, że podczas TCS nabrał ogromnego doświadczenia, zwłaszcza jeżeli chodzi o psychikę i dlatego postawił sobie "możliwe do wykonania zadania".

 

"Teraz wiem o sobie o wiele więcej niż przed dwoma tygodniami i moim celem na Lahti jest złoty medal na skoczni dużej oraz w konkursie drużynowym. Zamierzam również walczyć o medale na skoczni normalnej i w konkursie mieszanym" - powiedział Norweg podczas sobotniej gali sportowej w Hamar, dokąd udał się zaraz po zakończeniu ostatniego konkursu TCS w Bischofshofen.

 

Reprezentacja norweskich skoczków była nominowana do nagrody dla najlepszej drużyny roku 2016 za zdobycie złotego medalu drużynowo podczas styczniowych MŚ w lotach narciarskich. Ich trener Alexander Stoeckl był z kolei faworytem do nagrody dla trenera roku. Otrzymali je ostatecznie reprezentacja w piłce ręcznej kobiet za zdobycie mistrzostwa Europy oraz trener wioślarzy Johan Flodin.

 

"Myślę, że te same nominacje będą aktualne również w przyszłym roku i zdobędziemy te nagrody" - podsumował Tande.