Szymon Jakubiszak dostał szansę gry w półfinale Pucharu Polski z powodu niedyspozycji dwóch podstawowych przyjmujących: Mateusza Miki i Miłosza Hebdy. Nie zawiódł, był najlepiej punktującym zawodnikiem swej drużyny: zdobył 13 oczek (8 atak + 3 blok + 2 zagrywka). Jego Lotos Trefl przegrał co prawda z PGE Skrą Bełchatów 0:3, ale dzięki znakomitej postawie młodego zawodnika osłabieni gdańszczanie postawili się w tym meczu faworytom.

 

 

– Starałem  się wyjść na ten mecz bez stresu. Po pierwszym secie te emocje już opadły. Starałem się skupić i pomóc drużynie na przyjęciu i w ataku. Cieszę się, że nadarzyła się taka sytuacja, że dostałem szansę. Wydaje mi się, że ją dobrze wykorzystałem i będę czekał na więcej możliwości grania –  przyznał po meczu w rozmowie z Krzysztofem Wanio.

 

Utalentowany przyjmujący w lutym skończy 19 lat. W gdańskim klubie występuje od 2011 roku, przechodząc kolejne szczeble siatkarskiego wtajemniczenia. Występował w młodzikach, następnie w kadetach, regularnie prezentował się w Młodej Lidze.

 

Miniony rok był dla młodego siatkarza niezwykle udany. Wywalczył brązowy medal Młodej Ligi, został powołany do kadry U-23 oraz U-20. We wrześniu był zawodnikiem reprezentacji juniorów, która w bułgarskim Płowdiw sięgnęła po mistrzostwo Europy juniorów. Nie był pierwszoplanową postacią tej drużyny, grał epizody. Miejsce w wyjściowym składzie było zarezerwowane dla znakomicie dysponowanych Tomasza Fornala i Bartosza Kwolka. Gdy wrócił do Polski ze złotym medalem na szyi, rozpoczął treningi z pierwszą drużyną Lotosu Trefla.

 

– W naszych grupach młodzieżowych jest wielu interesujących graczy, którym bacznie się przyglądamy. Zdecydowaliśmy, że Szymon Jakubiszak jest gotowy, by dołączyć do pierwszego zespołu. To bardzo utalentowany siatkarz, z którym wiążemy duże nadzieje na przyszłość i nadszedł czas, by dać mu szansę w PlusLidze – powiedział wówczas trener Andrea Anastasi.

 

W październiku Jakubiszak po raz pierwszy zaprezentował się w PlusLidze, w meczu przeciwko Effectorowi Kielce (3:1). Później jeszcze kilkukrotnie trener dawał mu szansę gry, ale dopiero w półfinale Pucharu Polski przeciwko PGE Skrze miał okazję zagrać od początku meczu i w pełnym wymiarze. Miejmy nadzieję, że po tym udanym występie będziemy mogli częściej obserwować utalentowanego zawodnika w składzie ekipy z Gdańska.


Rozmowa Krzysztofa Wanio z Szymonem Jakubiszakiem w załączonym materiale wideo.