Kibice mieli nadzieję, że spotkanie tych dwóch zawodników będzie emocjonującym widowiskiem i początek pojedynku nieco ich rozczarował. Znany z efektownych zagrań Monfils wydawał się nieco stremowany i był tylko tłem dla dobrze dysponowanego rywala. Przebudził się w drugiej odsłonie, gdy w szóstym gemie odrobił stratę przełamania. Później jednak dwa kolejne "breaki" zanotował Hiszpan. W pewnym momencie tenisiści z uśmiechami na twarzy próbowali wspólnie po śladzie piłki ocenić, czy znalazła się ona w polu gry, czy też na aucie.

 

W kolejnej partii przez dłuższy czas trwała walka "gem za gem". Rozluźniony Francuz zaczął w swoim stylu szukać nietypowych rozwiązań. Nadal stracił podanie przy stanie 4:4 i przed wyżej notowanym z zawodników otworzyła się szansa na przedłużenie rywalizacji. 10. gema zaczął jednak od prostych błędów i przegrywał 0:40. Poprawił serwis i wykorzystał drugą piłkę setową. W czwartej odsłonie kontynuował przez pewien czas dobrą passę - prowadził 4:2. Później jednak w jego grze znów się coś popsuło i tylko statystował rozpędzonemu zawodnikowi z Majorki, który zdobywał punkty odbijając piłkę nawet z tak ostrego kąta, że omijał siatkę.

 

Spotkanie trwało dwie godziny i 55 minut. Monfils posłał 15 asów, ale miał też 10 podwójnych błędów. Zdecydowanie lepiej od rywala prezentował się pod względem uderzeń wygrywających, których miał 52, przy 21 Hiszpana. Francuz jednak popełnił też 64 niewymuszone błędy, a jego przeciwnik 27.

 

Była to 15. konfrontacja tych zawodników. Po raz 13. górą był gracz z Półwyspu Iberyjskiego.

 

30-letni Nadal 30. raz wystąpi w ćwierćfinale Wielkiego Szlema, a w Australii po raz dziewiąty. W dorobku ma 14 tytułów wielkoszlemowych. W Melbourne triumfował raz - w 2009 roku.

 

Jego kolejnym rywalem na drodze po drugie zwycięstwo w tej imprezie będzie rozstawiony z "trójką" Milos Raonic. Kanadyjczyk w poniedziałek pokonał Hiszpana Roberto Bautistę Aguta (13.) 7:6 (8-6), 3:6, 6:4, 6:1.

 

Ubiegły sezon nie należał do udanych w przypadku zawodnika z Półwyspu Iberyjskiego. W poprzedniej edycji Australian Open odpadł w pierwszej rundzie. W dalszej części roku zmagał się nieraz z kłopotami zdrowotnymi, które zmusiły go do skrócenia sezonu. W efekcie pogorszyła się jego sytuacja w światowym rankingu.

 

Będący jego rówieśnikiem Monfils w poprzednim sezonie zatrzymał się w Melbourne na ćwierćfinale, co jest jego najlepszym wynikiem w tym turnieju. W Wielkim Szlemie dwukrotnie dotarł do półfinału.