To był jeden z kluczowych momentów trzeciego, bardzo wyrównanego seta. Wlazły nie popisał się przy stanie 26:26. Atakujący PGE Skry Bełchatów w prostej sytuacji... dotknął siatki. Co za tym idzie, rywale wyszli na prowadzenie.

 

- Ależ błąd popełnia Mariusz Wlazły. Coś nieprawdopodobnego. Jeszcze piłka na drugiej stronie była... - stwierdził komentujący ten mecz Tomasz Swędrowski.

 

- Można powiedzieć, że tym razem zagrał jak junior młodszy. (...) Strasznie nerwowo się zachował - dodał ekspert Polsatu Sport Wojciech Drzyzga.

 

Rzeszowianie wygrali trzeciego seta 30:28.

 

Cała sytuacja w załączonym materiale wideo.