Zawodnik, który rzadko daje nudne walki, to prawdziwy skarb dla kibiców boksu. Śmiało można więc powiedzieć, że Francisco Vargas zawsze gwarantuje dawkę fenomenalnych wymian, emocji i zwrotów akcji. Meksykanin już w nocy z soboty na niedzielę stanie przed drugą obroną mistrzowskiego pasa WBC wagi super piórkowej, a jego rywalem będzie Miguel Berchelt.

Biorąc pod uwagę fakt, że Vargas wygrał z Takashim Miurą oraz zremisował z Orlando Salido, wydaje się, że tym razem otrzymał przeciwnika z nieco niższej półki. Takie myślenie może go jednak zgubić, bo Brechelt bije bardzo mocno, a kto wie w jakim stanie jest szczęka Meksykania po dwóch ringowych wojnach z rzędu. Mimo wszystko faworytem pozostaje mistrz świata, który zrobi wszystko, by odnieść pierwsze zwycięstwo w nowej roli.

Wcześniej w ringu zobaczymy również byłego mistrza świata - Miurę. Japończyk po porażce z Vargasem w 2015 roku, stoczył jedną walkę: pokonał już w pierwszej rundzie Jimmy'ego Borbona, lecz nie był to rywal na jego poziomie. Takim może być Michey Roman, który walczy już od czternastu lat! Meksykanin jest bardzo aktywnym pięściarzem, toczy po trzy-cztery walki rocznie, a ostatnią porażkę zanotował w 2012 roku. Przeciwko niemu przemawia na pewno to, że z mocnymi zawodnikami raczej przegrywał, a przecież Miura do takich właśnie należy.

Jedno jest pewne - emocji nie zabraknie!

Transmisja gali z Indio o 3.00 w nocy z soboty na niedzielę w Polsacie Sport!