Być może reprezentant Polski, jak ma to w zwyczaju, droczy się z mediami oraz kibicami. Ale kto wie, może jest coś na rzeczy? Między innymi "The Sun" połknęło haczyk i zastanawia się czy rzeczywiście szykuje się wielki powrót Boruc do Glasgow.

 

Polak jest podstawowym bramkarzem w ekipie Bournemouth, ale lada moment może mieć poważny konkurent w osobie Asmira Begovicia. Bośniak chce zmienić barwy klubowe, ponieważ nie ma szans na grę w Chelsea. Zimowe okno transferowe wciąż trwa, więc można spodziewać się, że sprawa transferów obydwu bramkarzy może być rozwojowa.
 
Szkoleniowiec lidera Premier League - Antonio Conte wyznał, że zgodzi się na odejście Begovicia pod warunkiem, że na Stamford Bridge trafi Craig Gordon... z Celtiku Glasgow. Wówczas zwolniłoby się miejsce dla 64-krotnego reprezentanta Polski. Klub ze stolicy Anglii zaproponował Szkotom 3 mln funtów, ale póki co "The Bhoys" odrzucili ofertę.

Wobec tych doniesień kibice z zielonej części Glasgow prześcigają się w domysłach transferowych. Jeden z fanów za pośrednictwem Twittera zasugerował, że Gordona powinien zastąpić kochany na Celtic Park - "Holy Goalie", bo właśnie taki pieszczotliwy przydomek wśród kibiców Celtiku nosi Boruc. Nasz bramkarz polubił ten wpis i tym samym wywołał falę domysłów.

Dziennikarze "The Sun" błyskawicznie podchwycili temat i informują, że doświadczony golkiper "jest gotowy na sensacyjny powrót". Trzeba pamiętać jednak, że brytyjska bulwarówka opiera się głównie na zamieszczonym poście przez jednego z fanów. Jednak sam Boruc dał do zrozumienia, że pomysł powrotu na Parkhead jest dla niego ciekawym rozwiązaniem.

Kibice z Celtic Park zapewne już zacierają ręce na samą myśl o kolejnych derbach Glasgow ze swoim ulubieńcem w składzie. Z kolei fani Glasgow Rangers będą chcieli na różne sposoby skomplikować Polakowi życie.  

Boruc występował w Celtiku przez pół dekady. W latach 2005-2010 świętował ze szkockim klubem zdobycie trzech tytułów mistrzowskich, pucharu krajowego oraz dwóch Pucharów Ligi Szkockiej.