Mańkowski jest jak na razie jedynym mistrzem KSW, którego nie ma w karcie walk KSW Colosseum, które odbędzie się 27 maja na Stadionie Narodowym w Warszawie. W największej w historii gali wystąpi pięciu czempionów: Fernando Rodrigues Jr. (waga ciężka), Tomasz Narkun (półciężka), Mateusz Gamrot (lekka), Marcin Wrzosek (piórkowa) oraz Mamed Khalidov (średnia). Tylko Gamrot i Khalidov nie poznali jeszcze rywali.

- Karta walk na Stadion Narodowy jest już prawie zamknięta, a mnie tam jeszcze nie ma. Nie wiem dlaczego, ale jestem bardzo złyy, bo jest to coś wielkiego. Będzie to największa gala w historii KSW i bardzo chciałbym tam wystąpić. Może włodarzy KSW zachęci to, że Mamed Khalidov, który jest moim idolem, nie ma jeszcze żadnej walki - powiedział Mańkowski, który nagrał film na Facebooku.

Mańkowski jest aktualnym mistrzem kategorii półciężkiej, w której limit wagowy wynosi 77 kg. Mamed walczy z kolei w dywizji, w której dopuszczalna waga to 84 kg. Nie wiadomo w jakiej kategorii wagowej mogłoby się odbyć starcie dwóch czempionów, ale Borys proponuje by zawodnicy zmierzyli się w tzw. catch weighcie.

- Nie ukrywam, że moim wielkim marzeniem zawsze była walka z Mamedem. Uważam go za gościa nie z tej ziemi. To zawodnik, który mógłby toczyć pojedynki z najlepszymi na świecie. Wiem, że jest to ogromne wyzwanie, ale ja kocham wyzwania. Gdybyśmy znaleźli catch weight to było by fantastyczne. Mamed, zawsze sobie z tego żartowaliśmy, ale może zgodzisz się na tę propozycję?