Trzecia drużyna poprzedniego sezonu PlusLigi do spotkania z mistrzem Słowenii przystępuje po trudnym, ligowym starciu z Asseco Resovią Rzeszów. Bełchatowianie przegrali 1:3 i stracili pozycję wicelidera tabeli.

 

Skra po trzech kolejkach w europejskich pucharach ma na swoim koncie tylko jedno zwycięstwo, na wyjeździe w Lublanie wygrali właśnie z drużyną dzisiejszego rywala 3:1. Nieoczekiwanie przegrali w Rumunii z SCM U Craiova 1:3, a we własnej hali zostali pokonani przez Azimut Modrena 0:3 i zajmują ostatnią lokatę w grupie D.

 

W pierwszym starciu z ACH Volley bełchatowienie zdecydowanie wygrali pierwsze dwie partie, ale w trzeciej musieli uznać wyższość rywali. Pozbierali się po słabszym fragmencie gry i w następnej odsłonie zwyciężyli 25:15. Liderami zespołu byli przyjmujący, Nikołaj Penczew, który zdobył 16 punktów oraz środkowy Srećko Lisinac (17 pkt).

 

Skra Bełchatów nadal ma realne szanse na awans do kolejnej rundy Ligi Mistrzów, ale żeby tak się stało, muszą wygrać rewanżowe spotkania z ACH i Craiovą.

 

„Zagraliśmy zły mecz w Rumunii, gdzie nie zdobyliśmy żadnego punktu. Mieliśmy szansę zgarnąć co najmniej jeden, ale jej nie wykorzystaliśmy. Dlatego musimy być bardzo skuteczni w meczu z Lublaną i w rewanżowym spotkaniu z Craiovą, musimy zgarnąć komplet punktów. W tej sytuacji będziemy jednym z dwóch pierwszych zespołów w grupie i będziemy grać dalej” – ocenił trener bełchatowian, Philippe Blain.

 

Transmisja meczu PGE Skra Bełchatów - ACH Volley Ljubljana od godz. 18:00 w Polsacie Sport. Komentują: Tomasz Swędrowski i Wojciech Drzyzga.