Teodorczyk został nominowany w plebiscycie na najlepszego piłkarza 2016 roku w Jupiler Pro League. Patronatem konkursu jest dziennik "Het Laatste Nieuws", który na uroczystość zaprosił również legendę naszego futbolu, Włodzimierza Lubańskiego. Z tej okazji reprezentant Polski przerwał milczenie i udzielił wywiadu właśnie tej gazecie.

 

- Nie lubię udzielać wywiadów i jestem tutaj tylko ze względu na szacunek jakim darzę najlepszego polskiego piłkarza w historii. Gdyby go tu nie było w ogóle bym tu nie przyszedł. Mam nadzieję, że teraz przez dłuższy czas nie będę musiał rozmawiać z dziennikarzami. Ale gdy dostanę nagrodę, to chyba będę musiał wygłosić przemówienie? - mówi.

 

Snajper od dłuższego czasu jest znany ze swojego negatywnego podejścia do mediów. Wielu dziennikarzy ma z Teodorczykiem złe relacje. - Nie mówię, że nie możemy porozmawiać o piłce nożnej, ale wiadomo jak to jest z mediami... Wszystko wyolbrzymiają. Nie lubię, gdy się mówi o mnie. Doskonale sobie radzę bez mediów, ale one beze mnie niekoniecznie - tłumaczy piłkarz.

 

Teodorczyk opowiedział również o swojej przyszłości. Po kapitalnej grze w Anderlechcie nasz reprezentant ma wiele ciekawych ofert. - Są rozmowy. Jakąkolwiek decyzję podejmę, będzie przemyślana. Nie podejmuję ważnych decyzji z dnia na dzień. Jako piłkarz chcę się rozwijać, ale też chcę zarobić jak najwięcej. Skłamałbym, gdybym powiedział, że pieniądze nie są ważne. Nigdy nie skrytykuję nikogo za to, że poszedł do Chin. Każdy chce zapewnić przyszłość rodzinie - zaznacza Polak.