Obie drużyny rozegrały w środę swoje ligowe spotkania. Flensburg, w hicie kolejki pokonał THW Kiel 30:29 i wskoczył na piersze miejsce w tabeli, Orlen Wisła wygrała wysoko w Opolu z Gwardią 39:21.

 

Ich niedzielny mecz był ostatnim w 10. kolejce grupy A. W rozegranych w sobotę pojedynkach, THW Kiel wygrał z Kadetami w Schaffhausen, PSG z Bjerringbro Silkeborg, a Veszprem z Barceloną.

 

Spotkanie w Płocku znacznie lepiej rozpoczęli goście, którzy od pierwszej minuty zaczęli skutecznie atakować, prowadząc w 6. min 3:1, ale w 7. płocczanie doprowadzili do remisu 3:3. Kolejne trzy minuty to pokaz siły zespołu z Flensburga, który zdobył cztery kolejne gole.

 

W 13. min przy stanie 5:10 Rodrigo Corralesa zastąpił Adam Morawski, a zespół zaczął grać agresywniej w obronie i rzucać bramki. W 16. min płocczanie zmniejszyli różnicę do 8:11, ale nadal skuteczniejsi byli Niemcy, którzy w 23. min prowadzili 14:10.

 

Płocczanie nie zamierzali się poddawać, w 26. min tablica pokazywała wynik 13:14 i byli bardzo blisko remisu. Ostatecznie, po dwóch golach Thomasa Mogensena, Flensburg wywalczył do przerwy dwubramkową przewagę.

 

Po zmianie stron i 17. golu dla płockiej drużyny Żytnikowa wydawało się, że Orlen Wisła szybko doprowadzi do wyrównania. Nie udało się jednak tego zrobić, gospodarze rzucali niecelnie, piłka odbijała się do słupków, co wykorzystywali goście. W 35. min zespół Ljubomira Vranjesa prowadził 22:17, a w 40. już 26:20.

 

W wypracowaniu przewagi dużą zasługę miał duński bramkarz gości Kevina Moeller, który znakomicie uruchamiał do kontr skrzydłowych Bogdana Radivojevica i Hampusa Wanne. Przez pierwszy kwadrans drugiej połowy, obaj strzelili 8 z 11 zdobytych po przerwie bramek. Za to kontry w wykonaniu piłkarzy Wisły kończyły się obroną Moellera lub nie trafiały w bramkę.

 

W 50. min spotkania goście prowadzili 32:28 i chyba byli już usatysfakcjonowani wynikiem, bo zaczęli popełniać błędy. Nie miało to już jednak znaczenia dla końcowego wyniku.

 

 

Orlen Wisła Płock - SG Flensburg Handewitt 30:37 (16:18)

 

Orlen Wisła: Rodrigo Corrales, Marcin Wichary, Adam Morawski – Michał Daszek 4, Gilberto Duarte 4, Valentin Ghionea 4, Tiago Rocha 2, Mateusz Piechowski, Tomasz Gębala 1, Sime Ivic 6, Marko Tarabochia 3, Milijan Pusica, Lovro Mihic 2, Dmitry Żytnikow 4.

SG Flensburg Handewitt: Kevin Moeller – Anders Eggert 3, Holger Glandorf 3, Thomas Mogensen 3, Hampus Wanne 6, Petar Djordjic 5, Jacob Heinl 1, Andreas Zachariassen 3, Henrik Toft Hansen 1, Jim Gottfridsson 2, Jannek Klein 1, Kentin Mahe, Bohdan Radiovojevic 9.

 

Kary: Orlen Wisła – 6, Flensburg – 12 minut. Sędziowie: Jonas Eliasson i Anton Palsson z Islandii. Widzów: 5,5 tys.

 

Po meczu powiedzieli:

 

Ljubomir Vranjes (trener SG Flensburg Handewitt): "Jestem bardzo usatysfakcjonowany z tego co pokazaliśmy na boisku. Był to dobry mecz w wykonaniu moich zawodników. Myślę, że mieliśmy trochę problemów z obroną, ale nasz bramkarz miał dzisiaj dobry dzień. Biegaliśmy jak króliki do kontry, co mi się bardzo podobało, zdobyliśmy dzięki temu dużo bramek, rzucając w pierwsze, jak i drugie tempo. W zasadzie większość meczu była pod naszą kontrolą. W pierwszej połowie Wisła miała powrót do meczu, wywarła na nas razem z publicznością dosyć mocną presję. W przerwie odbyliśmy małą rozmowę i muszę przyznać, że po zmianie stron nasza drużyna zagrała znakomite zawody. Jestem bardzo dumny z tego jak moi piłkarze zaprezentowali się w dzisiejszym meczu. Należą im się pochwały, jak i za środowy mecz z Kiel".

 

Jannek Klein (rozgrywający Flensburga): "Jestem szczęśliwy, że mogłem zagrać swój pierwszy mecz w Lidze Mistrzów, a także zdobyć pierwszą bramkę. To dla mnie olbrzymia satysfakcja".

 

Piotr Przybecki (trener Orlen Wisły Płock): "Po pierwsze gratulacje dla Ljubo i jego drużyny, bo dzisiaj spisali się bardzo dobrze. Muszę nawiązać do wspomnianego przez trenera biegania jak króliki. Myślę, że za bardzo pozwoliliśmy im biegać, szczególnie po naszych stratach piłek w ataku. Znakomicie prezentował się także bramkarz Flensburga. Straciliśmy zdecydowanie za dużo bramek - 37, w pierwszej połowie 18. Takie mecze się zdarzają, to samo powiedziałem chłopakom po meczu.

 

- Nie będziemy mieć zbyt dużo czasu na rozmyślanie o tym spotkaniu, oczywiście przeanalizujemy je, ale musimy już myśleć o kolejnych pojedynkach. Trener Ljubo znakomicie przygotował swój zespół pod naszą obronę 6-0, ustawiłem ją potem na 5-1, dosyć wysoko, fajnie to wyglądało, zrobiliśmy kilka przechwytów, ale taki styl gry kosztuje zbyt dużo energii i nasz zespół nie był w stanie grać w taki sposób przez pełne 60 minut".

 

Gilberto Duarte (rozgrywający Orlen Wisły Płock): "Chcieliśmy w meczu przeciwko Flensburgowi zaprezentować się z jak najlepszej strony, nie do końca się to udało. Mieliśmy poważne problemy przede wszystkim w ataku. Flensburg wyprowadzał także bardzo dużo kontr, co nas zabiło. Tak jak trener powiedział, nie mamy zbyt dużo czasu na rozpamiętywanie tego spotkania, musimy skupić się na kolejnych meczach, które są przed nami".