W hali PalaPanini w Modenie zmierzą się lider i wicelider grupy D Ligi Mistrzów. W znacznie lepszej sytuacji są gospodarze, którzy wygrali wszystkie dotychczasowe spotkania i są już pewni występów w rundzie play-off. Zagrają w niej po dwa najlepsze zespoły z każdej grupy oraz dwie ekipy z trzecich miejsc z najlepszym bilansem.

 

Mający na koncie sześć punktów bełchatowianie nadal muszą walczyć o przepustkę do fazy pucharowej. Na dwie kolejki przed końcem grupowej rywalizacji mają bowiem tylko dwa punkty przewagi nad rumuńskim SCM "U" Craiova i trzy nad słoweńskim ACH Volley Lublana.

 

We wtorkowym meczu podopieczni Philippe Blaina przeciwko takim gwiazdom jak mistrzowie Europy Francuzi Earvin N'Gapeth i Kevin Le Roux oraz innym czołowym siatkarzom reprezentacji Włoch i USA będą musieli walczyć bez Michała Winarskiego. Przyjmujący, z powodu bolesnego spięcia mięśni, nie dokończył sobotniego meczu z Lotosem Trefl Gdańsk i - jak poinformował klub - czeka go kilkudniowa przerwa w treningach.

 

Byłego reprezentanta na jego pozycji może zastąpić Bartosz Kurek, który w Gdańsku zagrał jako przyjmujący po półtorarocznej przerwie, kiedy występował jako atakujący. Spisał się bardzo dobrze – był najskuteczniejszy w swojej drużynie i został wybrany MVP spotkania.

 

W pierwszym meczu obu zespołów, PGE Skra uległa w Łodzi Azimutowi 1:3. Przed rewanżem bełchatowianie zapowiadają jednak walkę o punkty. "Jedziemy tam i będzie się bić. Na pewno nie jesteśmy drużyną gorszą, mamy świetnych zawodników i jesteśmy w stanie w Modenie wygrać" – zapewnił libero Kacper Piechocki.

 

Drużyna z Bełchatowa na rewanż do Włoch poleciała po ligowym zwycięstwie 3:2 nad Lotosem, dzięki czemu utrzymała czwarte miejsce w tabeli ekstraklasy. Tą samą pozycję w lidze włoskiej zajmuje Azimut.

 

Wtorkowy mecz w Modenie rozpocznie się o godz. 20.30. Transmisja w Polsacie Sport.