Przed Meronkiem pierwszy pełny rok w roli zawodowca. Status zmienił w październiku 2016, kiedy udanie zadebiutował w European Tour. W tym sezonie, wrocławianin będzie występować głównie w Challenge Tour, który ma być dla niego „trampoliną” do najbardziej prestiżowego cyklu golfowego w Europie.

 

- Okres przygotowawczy przepracowałem bardzo solidnie, ale musiałem zrobić sobie krótką przerwę od golfa, aby znów poczuć głód gry. Na pole Toya GCC wróciłem w styczniu, spędziłem kilka tygodni w Stanach Zjednoczonych, dlatego najbliższe turnieje w Portugalii traktuję jako przetarcie i rozpoznanie sił – powiedział Adrian Meronk.

 

Najlepszy polski golfista w lutym zagra łącznie w trzech turniejach w ramach ligi Algarve Pro Golf Tour. Cały cykl jest podzielony na siedem części, a w każdej z nich rozgrywane są trzy dwudniowe zawody. W puli każdego turnieju znajduje się 10 tys. euro. Meronk wystąpi w Swing 6, a w ciągu tygodnia dwukrotnie zagra na polu Onyria Palmares Beach & Golf Resort w Odiaxere oraz, na zakończenie, na Boavista Golf Resort & Spa w Lagos.

 

- Nie jestem jeszcze w optymalnej dyspozycji, ale brakuje mi turniejowego grania. Nie stawiam przed sobą żadnych konkretnych celów, lecz zależy mi na tym, aby zweryfikować aktualne możliwości. Szczyt formy ma przyjść w drugiej połowie marca, kiedy rozpocznie się Challenge Tour. Jestem już na liście startowej turnieju Barclays Kenya Open –dodał najlepszy polski golfista.

 

Meronk na pewno wystąpi w co najmniej siedmiu turniejach cyklu Challenge Tour. Po raz pierwszy w tym sezonie zagra natomiast w Palmares Classic IV (17-18 lutego). Weźmie również udział w Palmares Classic V (20-21 lutego). Zmagania w Algarve Pro Golf Tour zakończy startem w Boavista Classic (24-25 lutego).