Chorzowianie w 20 jesiennych meczach ligowych wywalczyli na boisku 20 punktów, jednak stracili osiem na skutek kary nałożonej przez Komisję ds. Licencji Klubowych PZPN i zamykają tabelę. Chodziło o podwójne umowy zawodników (z klubem oraz jego fundacją) i regulowanie wynikających z nich zobowiązań. Po spłaceniu zaległości do końca stycznia Ruch odzyskał cztery punkty, ale został na ostatnim miejscu.

Nieskuteczne okazało się również odwołanie Ruchu od zakazu transferów. Najwyższa Komisja Odwoławcza PZPN oddaliła klubowy wniosek.

Wiceprezes klubu Mirosław Mosór zapowiedział w poniedziałek, że działacze po otrzymaniu pisemnego uzasadnienia zastanowią się, czy korzystać z kolejnej możliwości odwołania.

Półroczny zakaz transferów obowiązuje od 15 lutego. Sprawa, w której zapadł środowy wyrok, trwa już ponad dziesięć lat i dotyczy siedmiu byłych piłkarzy Niebieskich. Ruch od 2005 roku jest spółką akcyjną, a zaległości są związane ze stowarzyszeniem, które zarządzało klubem wcześniej.

Działacze spółki podkreślali nie raz, że nie jest ona następcą prawnym poprzednika, a w zamian za przejęcie sekcji piłki nożnej i prawo do dysponowania herbem spłaciła, pod kontrolą PZPN, wszystkie udokumentowane zobowiązania stowarzyszenia. Za każdym razem, kiedy problem wracał, Ruch powoływał się na uchwałę Zarządu PZPN z 2008 roku, która potwierdzała spłatę należności. Tym razem ta argumentacja nie wystarczyła.

Na Ruch nałożono zakaz transferowy, choć i bez tego zakazu Niebiescy ostatnio z zakupami nie szaleli. Zimą do drużyny dołączył jedynie bułgarski pomocnik Milen Gamakow, wypożyczony z Lechii Gdańsk. Odeszli z kolei Łukasz Hanzel i Piotr Ćwielong.

Ruch w najbliższym ligowym spotkaniu zagra w niedzielę na wyjeździe z Legią Warszawa.