Dzień zaczniemy jednak od tego pierwszego, prawdziwie mocnego uderzenia. Pojedynek pomiędzy G2 a Unicorns of Love to najbardziej wyczekiwany mecz europejskiego LCS. Obydwie te ekipy są liderami swoich grup i żadna z nich nie doznała jeszcze w tym splicie choćby jednej porażki. Bardzo silne, potrafiące ze sobą współpracować indywidualności z G2 staną naprzeciwko prezentującej charakterystyczny styl drużyny-monolitu - UoL. Do tej pory w rozgrywkach LCS te dwie drużyny grały ze sobą ośmiokrotnie, a bilans tych pojedynków jest rażąco korzystny dla G2 – 7 zwycięstw i tylko 1 porażka obrońców tytułu. Co jednak ciekawe obydwie formacje, choć w zupełnie innych składach, po raz pierwszy spotkały się w 2014 roku podczas rywalizacji w Challenger Series, a wtedy górą wynikiem 3-1 były Jednorożce. Kto zatriumfuje tym razem? Jak doskonale debiutujący na wiosnę Andrei „Xerxe” Dragomir zaprezentuje się na tle MVP dwóch poprzednich edycji zmagań, Kima „Trick” Gang-yuna?


G2 vs UoL wystartuje o godzinie 17.00 (także na antenie Polsat Sport News)

 

Przed drugim z dzisiejszych meczów niewiarygodnie trudne zadanie. Dorównać fantastycznie zapowiadającemu się aktowi pierwszemu będzie bardzo ciężko. Nie oznacza to, że w spotkaniu Fnatic i Splyce zabraknie emocji – wręcz przeciwnie. Jest to kolejny bój, który naprawdę warto obejrzeć. Obydwa zespoły przed startem splitu były w większości prognoz umieszczane w TOP4 rozgrywek, tymczasem radzą sobie nieco gorzej. Splyce nie potrafiło dotrzymać kroku niezłemu H2k i przede wszystkim niewiarygodnie spisującemu się Unicorns of Love. Chociaż teoretycznie wydawało się, że niemal w pełni duńska piątka powinna mieć w tych zestawieniach przewagę, przede wszystkim na początku splitu. Jednocześnie ze swoimi problemami boryka się też Fnatic, a niepokojącym zwiastunem, że coś nie działa i zespół nie do końca wie jak sobie z tym poradzić, jest zmiana na pozycji dżunglera. Przed poprzednią kolejką bowiem na dwutygodniowe wakacje wysłany został Maurice „Amazing” Stuckenschneider, a jego miejsce na ten czas zajął utalentowany Mads „Broxah” Brock-Pedersen. Co ciekawe po obydwu stronach barykady zobaczymy aż siedmiu Duńczyków. Który z wielkich talentów środkowej alei z kraju klocków LEGO okaże się wybitniejszy – Rasmus „Caps” Winther z Fnatic czy Chres „Sencux” Laursen ze Splyce?


Fnatic vs Splyce rozpocznie się około godziny 20.00

 

Transmisja EU LCS od godziny 17.00 na Polsatsport.pl. Pierwsze spotkanie transmitowane będzie również na antenie Polsatu Sport News od godziny 17.00