Obie formacje triumfowały w swoich inauguracyjnych pojedynkach. Biało-czerwoni w początkowo dość nerwowej potyczce z kwitkiem odprawili Amerykanów z Misfits. Podopieczni Danylo ‘Zeusa’ Teslenko pokazali się natomiast ze świetnej strony, w bardzo pewny sposób pokonując „nowe-stare” fnatic. Od jakiegoś czasu Gambit - nazywane przeważnie po prostu „solidną” ekipą - wyrasta nam na prawdziwie groźną sekcję, mogącą realnie wyeliminować nawet najlepszych. Dojście do ćwierćfinału ELEAGUE Majora 2017 jest tego świetnym dowodem. Wczorajszy mecz z fnatic - rewanż za wyżej wspomniany ćwierćfinał - także wiele mówi o aktualnej formie multinarodowej sekcji złożonej z Kazachów, Rosjanina i Ukraińca.

 

Skromny bilans poprzednich konfrontacji przemawia jednak za kompanią Janusza ‘Snaxa’ Pogorzelskiego. Z aktualnym składem Gambit Esports Polacy mierzyli się właśnie podczas Majora w Atlancie. W trzecim meczu grupowym ograli wtedy Mihaila ‘Dosię’ Stolyarova i spółkę 16:10 na de_train. Tym razem wirtualni strzelcy również spotkają się na wyłącznie jednej mapie. Wiemy, już że oponenci Virtus.pro odrobili lekcję z de_inferno. Zespół znad Wisły nie musi natomiast przejmować się usuniętym z puli map de_dust2, przez co szansę wybrania odpowiedniej dla nich planszy znacząco wzrosły. To będzie spore widowisko. Zwycięzca bezpośrednio awansuje przecież do fazy pucharowej turnieju. Stawka jest więc bardzo duża.

 

02:05 - Virtus.pro vs Gambit Esports

 

Starcie zaplanowano na 02:05. Pod uwagę trzeba wziąć jednak to, że godziny potyczek ulegają zmianom. Równie dobrze batalię Virtus.pro z Gambit Esports obejrzeć będziemy mogli więc trochę wcześniej. Transmisję z rozgrywek śledzić można na kanale E-SPORT TV.