E-sport

IEM 2017: Harmonogram. Bilety. Kiedy jest...

Przypomnijmy, że kilka dni temu okazało się, że Edward Gaming nie zagra w Polsce. Sama rezygnacja chińskiej formacji wywołała spore kontrowersje. W uzasadnieniu EDG powołało się bowiem na problemy wizowe. Tymczasem polska ambasada w Szanghaju oświadczyła, że nie otrzymała od formacji żadnych wniosków w kontekście wiz. Drużyna uzasadniła tę sytuację faktem, że zawodnicy formacji pochodzą z różnych rejonów Chin i postępowanie wizowe musiałoby zostać rozpoczęte w regionalnych urzędach i na dopełnienie formalności zwyczajnie nie wystarczyłoby czasu. Tym niemniej tłumaczenia zespołu z LPL wydają się być dość mętne i ciężko oprzeć się stwierdzeniu, że Edward Gaming po prostu nie chciało zagrać w finałach Intel Extreme Masters.

W obliczu sytuacji kryzysowej błyskawicznie udało się jednak potwierdzić zastępstwo za najbardziej utytułowany chiński zespół, a zostało nim występujące w LMS Hongkong Esports. Ekipa, w oryginalnym składzie której występował legendarny midlaner Lau „Toyz” Wai Kin, stanowiła w ostatnim czasie czwartą-piątą siłę w tajwańskich regionalnych rozgrywkach. I choć w bieżącym, wiosennym splicie HKE z bilansem 2-3 zajmuje w LMS dopiero szóstą pozycję, warto zauważyć, że zespół ma za sobą starcia z wszystkimi trzema najsilniejszymi ekipami z cyklu. Występ w Katowicach będzie debiutem Hongkong Esports na scenie międzynarodowej. Na inaugurację formacja zmierzy się z H2k.

W katowickich zawodach weźmie udział osiem zespołów. Z pierwotnie awizowanych uczestników rywalizacji pozostały tylko cztery ekipy: H2k-Gaming, Unicorns of Love, M19 Team oraz Flash Wolves. Pozostała czwórka (G2 Esports, Kongdoo Monster, ROX Tigers oraz wspomniane HKE) zastąpiła drużyny, które wycofały się ze startu w turnieju.