Zimowe

MŚ Lahti 2017: Program i terminarz. Skoki i...

MŚ Lahti 2017 dla polskich kibiców tak naprawdę rozpoczną się w sobotę 25 lutego o 16:30, gdy rozegrany zostanie konkurs indywidualny skoczków na obiekcie HS 100. Ze względu na to, że zawodnicy bardzo rzadko prezentują swoje umiejętności na mniejszych skoczniach, to bardzo trudno wskazać faworytów takiej rywalizacji. Bukmacherzy pokusili się jednak o swoje typy.

Najmniejsze sumy u różnych firm bukmacherskich można wygrać, jeśli postawi się pieniądze na Stefana Krafta. Będący ostatnio w świetnej formie Austriak jest faworytem u trzech różnych "buków". Star-Typ Sport za każdą złotówkę postawioną na wygraną Krafta płaci 3,50 zł w razie jego triumfu. Identyczne notowania lider austriackiej kadry ma w "Fortunie", natomiast nieco gorzej jego szanse ocenia najbardziej prestiżowe przedsiębiorstwo bukmacherskie William Hill. U Brytyjczyków kurs na Krafta wynosi 1:4.

William Hill jako jedyna firma bukmacherska szanse Austriaka na wygraną stawia na równi z tymi, jakie na triumf ma Kamil Stoch. U innych bukmacherów notowania lidera Pucharu Świata stoją nieco niżej niż Krafta - w STS-ie za złotówkę można wygrać 4 zł, natomiast w Fortunie 4,20 zł. Spore szanse na triumf według "buków" ma też Andreas Wellinger i to właśnie trzej wymienieni skoczkowie są murowanymi faworytami do podium na normalnej skoczni.

A co ze zwycięzcą ostatniego konkursu na normalnym obiekcie w Pjongczang - Maciejem Kotem? Zawodnik z Limanowej jest czwarty w kolejce do medalu, a różne firmy płacą w razie jego triumfu od 6,75 zł do 8 zł za każdą postawioną złotówkę. Następni skoczkowie są jeszcze niżej notowani, a kursy np. na Piotra Żyłę wahają się w granicach 1:51 u Williama Hilla. Ciekawe, w jakim stopniu przewidywania bukmacherów sprawdzą się tym razem? Wiemy przecież doskonale, że warunki atmosferyczne na skoczni w Lahti potrafią spłatać figla...