– Zastanowiłbym się nad jedną rzeczą… – powiedział w niedzielnym Cafe Futbol Tomasz Hajto, który skomentował sytuację napastników Legii Warszawa. – Legia wypożycza Jarosława Niezgodę do Ruchu i nie daje mu żadnej szansy, chociaż go kupili, a w tym samym czasie ściąga na wypożyczenie Necida, który dla mnie jest kolejnym piłkarzem przychodzącym za ogromne pieniądze i jednocześnie nieprzygotowanym fizycznie. Podobnie było z Vadisem Odjidją-Ofoe. Ile Legia dała mu czasu, aby doszedł do dobrej dyspozycji? – pytał retorycznie Hajto. – Tydzień temu byli u nas prezes Bogusław Leśnodorski i dyrektor sportowy Michał Żewłakow. Ten drugi tłumaczył, że Niezgoda nie jest gotowy i lepiej stanie się, jeżeli będzie grał w Chorzowie – dodał Roman Kołtoń.

Z tezą Żewłakowa nie zgodził się jednak jego były reprezentacyjny kolega, Tomasz Hajto, który wręcz zmasakrował 27-letniego napastnika. – To typowy czesko-słowacki snajper ze starych czasów, taki jak Vratislav Lokvenc czy Jan Koller. Stoi w polu karnym, nie ma szybkości, mega słabo się porusza… Ktoś, kto go brał, widział jego charakterystykę. On powinien przyjść i grać z dnia na dzień. Do gry Legii pasował Nikolić czy Prijović, ale nie Necid. Dla mnie to na pewno nie będzie wzmocnienie Legii – ostro ocenił Hajto.

Całą dyskusję na temat napastników Legii Warszawa zobacz w materiale wideo.