Jaroszewski jest jedną z trzech osób zatrzymanych przez ABW, w ramach śledztwa dotyczącego przestępstw korupcyjnych. Poza nim Agencja zatrzymała też m.in. naczelnika Pierwszego Śląskiego Urzędu Skarbowego w Sosnowcu Marcina K.

 

W przesłanym wieczorem PAP oświadczeniu adresowanym do kibiców, sponsorów, sosnowieckich władz i przyjaciół Jaroszewski napisał, że został zatrzymany pod zarzutem obietnicy wręczenia korzyści majątkowej - w postaci dwóch biletów na mecz Legia Warszawa - Ajax Amsterdam - urzędnikowi państwowemu.

 

"Biletów jednak ostatecznie nie przekazałem (...), ale już sama obietnica okazała się wystarczającym powodem. Po złożeniu wyjaśnień zostałem zwolniony do domu. Oddaję się do dyspozycji właściciela spółki zarządu miasta Sosnowca w osobie Prezydenta" - napisał prezes. Poprosił, by w mediach używać jego pełnych danych osobowych i publikować wizerunek.

 

O zatrzymaniu trzech osób pod zarzutem korupcji informował wcześniej rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn. Podał on, że naczelnikowi Pierwszego Śląskiego Urzędu Skarbowego w Sosnowcu Marcinowi K. zarzuca się kilkanaście czynów korupcyjnych.

 

Śledztwo ABW prowadzone jest pod nadzorem Prokuratury Regionalnej w Katowicach i dotyczy przestępstw urzędniczych i korupcyjnych, związanych z wykorzystywaniem zajmowanego stanowiska w administracji skarbowej w celu uzyskiwania korzyści osobistych i majątkowych.

 

Rzecznik Prokuratury Regionalnej w Katowicach Ireneusz Kunert powiedział PAP, że śledztwo toczy się od października 2016 roku. "Początkowo sprawa dotyczyła tzw. przestępstw urzędniczych, dotyczących niedopełnienia obowiązków lub przekroczenia uprawnień; później także korupcji" - powiedział PAP prok. Kunert.

 

Dopiero we wtorek prokuratura ma udzielić szerszych informacji. Prokurator zaznaczył, że nie będą one szczegółowe - zarzuty opierają się głównie na materiałach niejawnych.

 

Za zarzucane naczelnikowi urzędu skarbowego przestępstwa może grozić kara do 10 lat więzienia. Dwóm pozostałym zatrzymanym – do 8 lat pozbawienia wolności.

 

Jak podał Żaryn, śledztwo ma charakter rozwojowy. W dalszym jego toku nie są wykluczone zatrzymania kolejnych osób.