MŚ Lahti 2017: Sztab Kowalczyk nie boi się odwilży

Zimowe
MŚ Lahti 2017: Sztab Kowalczyk nie boi się odwilży
fot. PAP

We wtorek w Lahti odbędzie się najważniejszy w tegorocznych mistrzostwach świata bieg Justyny Kowalczyk - na 10 km techniką klasyczną. Prognozy pogody mówią o odwilży, co zwiastuje utrudnienia w przygotowaniu nart. W sztabie serwismenów panuje jednak spokój.

Od początku mistrzostw temperatura rośnie i to dosłownie. Przez pierwsze dni termometry pokazywały poniżej minus 10 stopni, ale w poniedziałek mróz był już niewielki. W okolicach zera ma być we wtorek o świcie, a w trakcie zawodów nawet pięć stopni. Niewykluczone są opady śniegu przechodzącego w deszcz.

 

"Musimy być przygotowani na wszystko. Z naszej perspektywy najtrudniejsze warunki są wtedy, gdy opady mają miejsce przy temperaturze w okolicach zera. Jeśli sytuacja się ustabilizuje do zawodów i po prostu będzie ciepło, to problem będzie znacznie mniejszy" - powiedział PAP Rafał Węgrzyn, asystent trenera Aleksandra Wierietielnego.

 

Szczegóły przygotowywania nart zdradził natomiast szef polskiego serwisu na MŚ w Lahti - Andrzej Michałek.

 

"Łącznie mamy ze sobą około 300 par nart, z czego 100 jest testowych. Najwięcej należy do Justyny - 80. W Lahti nie jesteśmy pierwszy raz i to czego nas już nauczyło, to że zawsze pogoda się tu zmienia" - zaczął.

 

Narty do stylu klasycznego przygotowuje się trudniej niż do dowolnego. Trzeba znaleźć balans między jak najlepszym tzw. trzymaniem, mającym znaczenie szczególnie na podbiegach, a ślizgiem.

 

"Moim zdaniem na wynik zawodnika w klasyku nawet w 20 procentach może wpłynąć sprzęt. Wiadomo, że jak nie ma formy, to nic nie pomoże, ale w przypadku tych świetnie przygotowanych narciarzy pomyłka może być kosztowna" - oszacował Michałek.

 

Doświadczenie serwismenów jest więc sprawą kluczową.

 

"Pracujemy już po osiem, dziesięć lat i stale się uczymy. Zmienia się sprzęt, oferta firm produkujących smary. Teraz jest ich około 200 różnego rodzaju. Staramy się też poznać preferencje zawodników, aby jak najlepiej sprostać ich oczekiwaniom" - powiedział.

 

Choć polska ekipa nie ma warunków porównywalnych do norweskich i ich słynnej ciężarówki, to nikt nie narzeka.

 

"Możemy kupić wszystko to, co potrzebujemy. Z kilkoma firmami mamy dobre relacje i dostajemy nowinki do testowania. Świat nam w tej dziedzinie raczej nie ucieka, ale nie możemy być w stu procentach pewni, czy inne reprezentacje nie są krok przed nami" - przyznał.

 

Walka o medale w Lahti trwa od czwartku, ale wytężona praca zaczęła się już wcześniej. Na ścianach pomieszczeń serwisowych wiszą mapy wszystkich tras oraz komunikaty pogodowe. Na nartach testowych naklejono natomiast symbole, zdradzające jaką mieszanką zostały posmarowane.

 

"Pracujemy od rana do wieczora. Dziś zaczęliśmy trochę później, czyli o 9. Jutro na pewno przyjedziemy znacznie wcześniej, jak tylko obiekt zostanie otwarty. Trzeba będzie sprawdzić temperaturę powietrza, śniegu. Dotknąć go, zobaczyć jak wyglądają tory, a potem patrzeć w niebo i reagować na ewentualne zmiany pogody" - zapowiedział.

 

Wypoczynek i pewność siebie to jednak równie ważne elementy, jak ciężka praca.

 

"Nie możemy sobie pozwolić na bycie zestresowanymi. Musimy mieć jasny umysł, aby jak najlepiej wykonać swoje zadanie. Gdyby pojawiło się zwątpienie, zawodnicy by je dostrzegli" - podkreślił.

 

Serwismeni to osoby na co dzień niewidoczne. W przypadku sukcesu zawodnicy ich pracę starają się publicznie docenić. Obie strony muszą sobie też radzić w przypadku pomyłek.

 

"Jeśli zawalimy, to się przyznajemy. Jesteśmy tylko ludźmi i po prostu przepraszamy. Kiedy natomiast wszystko pójdzie super, zdarza się nawet, że inne zespoły przychodzą z gratulacjami. Kochamy tę pracę i staramy się być jak najlepsi" - podsumował Michałek.

 

To właśnie wtorkowej konkurencji Kowalczyk podporządkowała całe przygotowania. Na 10 km "klasykiem" zdobyła osiem lat temu swój pierwszy medal MŚ, kiedy w Libercu była trzecia. W 2011 roku w Oslo stanęła na drugim stopniu podium, a największy sukces odniosła w 2014 w Soczi, sięgając po złoto igrzysk olimpijskich.

 

Początek zawodów o godzinie 12.45.

MC, PAP
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie