Lekarz Christian Hoser, który przeprowadził zabieg, uważa, że jej udział w przyszłorocznych igrzyskach w Pjongczangu nie jest zagrożony, ale nie można też przyspieszać rehabilitacji.

 

- Ostatnie urazy nauczyły mnie cierpliwości i wiem, że nie mogę robić niczego wbrew zdrowiu. W sporcie osiągnęłam już wszystko, dlatego mogę teraz skupić się przede wszystkim na tym, żeby spokojnie wrócić do formy. Najważniejsze jest, że nadal chcę jeździć na nartach - podkreśliła Veith.

 

Austriaczka musiała przejść operację ze względu na chroniczne i długotrwałe zapalenie więzadła rzepki w lewym kolanie. Mistrzyni olimpijska w supergigancie zdecydowała się na takie rozwiązanie, ponieważ chce kontynuować karierę.

 

- Bez tego nie byłoby to możliwe. Każdy zjazd powodował u mnie ból, więc jeśli chcę nadal uczestniczyć w zawodach, musiałam podjąć taką decyzję - powiedziała 27-letnia Veith.