Inne

HME Belgrad 2017: Klasyfikacja medalowa....

Pięć krążków zdobyli polscy lekkoatleci drugiego dnia halowych mistrzostw Europy w Belgradzie, a w sumie mają ich już siedem. Złoci byli w sobotę w pchnięciu kulą Konrad Bukowiecki i w biegu na 1500 m Marcin Lewandowski. Biało-czerwoni prowadzą w tabeli medalowej.

 

Najwięcej radości przysporzył kibicom Bukowiecki, który nie tylko wygrał, ale także ustanowił absolutny rekord Polski wynikiem 21,97. Został też najmłodszym w historii triumfatorem tej imprezy wśród kulomiotów - w sobotę miał 19 lat i 352 dni.

 

"Na razie nie dociera do mnie, co zrobiłem. Marzyłem o medalu, ale nie spodziewałem się, że to może być złoto" - przyznał trenujący ze swoim ojcem Ireneuszem mistrz świata juniorów.

 

Dotychczasowy rekord kraju od 2009 roku należał do dwukrotnego mistrza olimpijskiego Tomasza Majewskiego i wynosił 21,95, a halowy został ustanowiony pięć lat temu - 21,72.

 

Wynik 21,97 to też najlepszy tegoroczny rezultat na świecie. A w hali po raz ostatni ktoś tak daleko pchnął 7 marca 2014 roku. Wówczas Amerykanin Ryan Whiting uzyskał 22,05.

 

W sobotę drugiego w konkursie Czecha Tomasa Stanka wyprzedził o ponad pół metra - 21,43. Trzeci był wicemistrz olimpijski z Londynu Niemiec David Storl - 21,30. W Europie tylko czterech zawodników w historii uzyskało lepsze rezultaty od Bukowieckiego - Niemiec Ulf Timmermann (22,55), Szwajcar Werner Guenthoer (22,26) i Fin Mika Halvari (22,09).

 

Szczęśliwy w Belgradzie okazał się dystans 1500 m. Złoto wywalczył na nim Lewandowski (CWZS Zawisza Bydgoszcz SL), a brąz Sofia Ennaoui (MKL Szczecin).

 

Trenujący ze swoim bratem Tomaszem Lewandowski uzyskał czas 3.44,82 i o 0,74 s wyprzedził Szweda Kalle Berglunda oraz o 1,07 s Czecha Filipa Sasinka. Urodzony w Szczecinie zawodnik, który specjalizuje się na dystansie 800 m, powoli chce się przenosić na 1500 m. Na razie bardzo dobrze mu to wychodzi. To jego pierwszy duży sukces w tej konkurencji.

 

Dwa lata temu w Pradze Lewandowski triumfował na 800 m. "Mam nadzieję, że to złoto zostanie w Polsce, a w niedzielę wywalczy je Adam Kszczot" - powiedział.

 

Pierwszy duży sukces w seniorskiej imprezie odniosła 21-letnia Ennaoui, pokonując 1500 m w czasie 4.06,59. Przegrała tylko z Brytyjką Laurą Muir - 4.02,39 i Niemką Konstanze Klosterhalfen - 4.04,45.

 

"Nie oczekiwałam, że wygram, bo wiem, jak byłam przygotowana. To i tak jest cud, że stanę tu na podium, tym bardziej, że miałam przerwę w treningach spodowaną kontuzją stawu skokowego" - przyznała podopieczna Wojciecha Szymaniaka.

 

Dwa medale Polacy "wybiegali" także na dystansie 400 m. Najpierw z brązu cieszyła się Justyna Święty (AZS AWF Katowice), a chwilę później ze srebra - Rafał Omelko (AZS AWF Wrocław). Oboje popisali się świetnym finiszem.

 

Święty miała czas 52,52 i po raz pierwszy w karierze stanęła na podium imprezy mistrzowskiej w rywalizacji indywidualnej. Szósta była Małgorzata Hołub (KL Bałtyk Koszalin) - 54,29, a zwyciężyła Francuzka Floria Guei - 51,90. Srebro wywalczyła specjalistka w biegu na 400 m przez płotki Czeszka Zuzana Hejnova - 52,42.

 

"Nie wierzę, że mi się to udało. Trener zawsze mi powtarzał, żebym się nie poddawała. Ocierałam się już o ten medal, ale ciągle coś się działo" - powiedziała bardzo szczęśliwa Święty.

 

Rekord życiowy wynikiem 46,08 ustanowił Omelko. W historii tej konkurencji pod dachem lepsze czasy od niego uzyskiwali w Polsce jedynie Marek Plawgo (45,39) i Robert Maćkowiak (45,94). Najszybszy był Czech Pavel Maslak - 45,77.

 

"Czułem, że jest moc i w końcu to pokazałem. Chciałem podziękować wszystkim, którzy się do tego przyczynili. Cieszę się z tego drugiego miejsca ogromnie" - podkreślił.

 

Mniej szczęśliwa w sobotę okazała się skocznia. Niezbyt lubiane przez sportowców czwarte lokaty zajęli w trójskoku Anna Jagaciak-Michalska i w skoku w dal Tomasz Jaszczuk.

 

Jagaciak-Michalskiej do podium zabrakło 10 centymetrów, a zaledwie dwóch do halowego rekordu Polski, który od 2011 roku należy do Małgorzaty Trybańskiej. W sobotę zawodniczka OŚ AZS Poznań uzyskała 14,14; zwyciężyła Niemka Kristin Gierisch - 14,37. Od Polki dalej wylądowały także Portugalka Patricia Mamona - 14,32 i Greczynka Paraskevi Papahristou - 14,24.

 

"Wykrzesałam z siebie wszystkie siły, a czwarte miejsce jest dla mnie dużą nagrodą. By wskoczyć na podium, trzeba było daleko wylądować, a ja uzyskałam wynik zaledwie gorszy od centymetr od rekordu życiowego, więc jestem zadowolona" - przyznała Jagaciak-Michalska.

 

Jaszczuk wynikiem 7,98 m poprawił rekord życiowy; zwyciężył Albańczyk Izmir Smajlaj - 8,08.

 

Złoto w skoku wzwyż kobiet wywalczyła wicemistrzyni Europy z Amsterdamu Litwinka Airine Palsyte. Uzyskała znakomity wynik 2,01. Druga była utytułowana, 37-letnia mistrzyni olimpijska Hiszpanka Ruth Beitia. W eliminacjach udział zakończyła Kamila Lićwinko (Podlasie Białystok) i została sklasyfikowana na dziewiątej pozycji.

 

Bez problemów do finału biegu na 800 m awansował Adam Kszczot (RKS Łódź). Wicemistrz świata był drugi w swojej serii czasem 1.48,53, za Hiszpanem Alvarode Arribą - 1.48,36.

 

"Nie było potrzeby tego wygrywać, zostawiłem wiele energii na finał. Noga kręciła, więc jest bardzo dobrze. Presja mi pomaga, małym kosztem sił znalazłem się w rozgrywce o medale i o to chodziło" - powiedział podopieczny Zbigniewa Króla.

 

Wysoki poziom był w kobiecej tyczce. Zwyciężyła mistrzyni olimpijska Greczynka Ekaterini Stefanidi - 4,85. Tytuł najszybszego człowieka w Europie na dystansie 60 m obronił Brytyjczyk Richard Kilty - 6,54.

 

 

W niedzielę ostatni dzień rywalizacji.

 

Tabela medalowa po drugim dniu halowych ME:

 

                 złote srebrne brązowe razem
          1. Polska          3     1       3     7
          2. Wielka Brytania 3     0       0     3 
          3. Niemcy          2     2       2     6
          4. Czechy          1     2       2     5
          5. Grecja          1     1       1     3
          6. Francja         1     1       0     2
          7. Węgry           1     0       1     2
          8. Belgia          1     0       0     1
           . Albania         1     0       0     1
           . Litwa           1     0       0     1
         11. Szwecja         0     2       2     4
         12. Białoruś        0     1       1     2 
         13. Austria         0     1       0     1 
           . Bułgaria        0     1       0     1 
           . Hiszpania       0     1       0     1 
           . Portugalia      0     1       0     1 
           . Słowacja        0     1       0     1 
         18. Ukraina         0     0       3     3
         19. Holandia        0     0       1     1.