Wystartowało ponad 1400 osób z 26 krajów, nie tylko europejskich, ale także m.in. z Australii, Japonii, Kanady i USA. Jako pierwszy metę osiągnął Ondrasek, uzyskując wynik 2:27.35. Tuż za nim finiszował jego rodak Jakub Psenicka. Obaj prowadzili od 20. kilometra. Na szóstej pozycji uplasowała się Kowalczyk - 2:34.08, z przewagę ponad 11 minut nad drugą zawodniczką, Czeszką Karoliną Grohovą.

 

Pogoda sprzyjała uczestnikom zawodów. Było słonecznie, plus pięć stopni i trochę wietrznie. Kowalczyk, która od organizatorów otrzymała wieniec laurowy podkreśliła, że ten start potraktowała jak każdy inny.

 

"Trasa była trudna, ale ciekawa. Warunki nie sprzyjały, aby można było biec szybko. Urzekła mnie atmosfera, nie tylko na polanie, ale również na trasie. Ja tu jeszcze wrócę" - mówiła dziennikarzom.

 

Medalistka igrzysk olimpijskich i mistrzostw świata wręczyła też bukiet kwiatów inicjatorowi i wieloletniemu komandorowi Biegu Piastów Julianowi Gozdowskiemu, który odebrał w sobotę przyznany mu przez prezydenta RP Andrzeja Dudę Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski.

 

W rozmowie z PAP przyznał, że jego marzeniem od lat było, aby w tej imprezie wystartowała Kowalczyk. Wcześniej spełniło się inne jego pragnienie, by na Polanie Jakuszyciej zorganizowane zostały zawody Pucharu Świata.

 

"To był wielki dzień, zarówno dla nas, jak i Justyny, która 10 stycznia 2014 roku odniosła tutaj 30. pucharowe zwycięstwo, wygrywając rywalizację na 10 km stylem klasycznym ze startu wspólnego. Miałem jednak świadomość tego, że jej udział w Biegu Piastów na koronnym dystansie 50 km jest niemożliwy do zrealizowania, gdyż zakłóciłby cały cykl szkoleniowy. Ale gdzieś tam tliła się nadzieja, że kiedyś to będzie realne" - powiedział 82-letni Gozdowski, który w sobotę był starterem biegu na 50 km.

 

Przypomniał, że Kowalczyk po raz pierwszy wystąpiła w Jakuszycach 1 lutego 2001 roku w mistrzostwach świata juniorów w narciarstwie klasycznym, zajmując 48. miejsce na 5 km stylem klasycznym. Dwa dni później była 30. w sprincie stylem dowolnym.

 

"Myślę, że Justyna zgłosiła się do naszych zawodów z szacunku do uczestników, którzy także bardzo pragnęli, aby była wśród nich" - dodał Gozdowski.

 

Iwona Hinc z Żukowa w powiecie kartuskim przyznała, że jechała ponad 700 km z "nadzieją, że może ujrzę naszą Justynę". Kiedy Kowalczyk na swym profilu potwierdziła start na Polanie Jakuszyckiej, Małgorzata Marciniak poinformowała: "Będziemy czekać na panią na mecie. Dzieciaki z Karpacza jako wolontariusze podadzą pani herbatkę. Proszę o nas pamiętać. Pisała pani, że nie zdąży nas odwiedzić w Karpaczu, to przyjechaliśmy do pani".

 

Mirosław Roy z Boguszowa-Gorców podkreślił, że uczestnictwo takiej gwiazdy, jaką jest Kowalczyk, przyczyni się jeszcze bardziej do popularyzacji tej imprezy, która od lat cieszy się wielkim uznaniem wśród amatorów. "Brawo pani Justyno, że pobiegła pani z nimi, dając im niesamowitą radość z tego faktu".

 

"Tyle lat propagowania i się doczekaliśmy Justyny" - powiedział PAP miłośnik biegów narciarskich Artur Pędzikiewicz z Jaworzna. Jeden z kibiców, Władysław Niwiński przekazał Kowalczyk życzenia nie tylko dobrego zdrowia i wygrania Biegu Piastów, ale też olimpijskiego medalu w Pjongczangu oraz męża i gromadki dzieci. "Ahoj, przyjedź do Szydłowca, twój wierny fan!".

 

Również inni internauci wyrażali swą radość. "Jedziemy zobaczyć panią całą rodzinką. Dzieci nie mogą się już doczekać" - wyjawiła Anna Sinkiewicz. Z kolei Ryszard Krupa z Siemianowic Śląskich oznajmił: "Wybieram się tam w tym roku po raz pierwszy i będę miał taką okazję spotkać się z królową nart". Tomasz Woźny napisał: "Dzięki za decyzję o starcie. To spory prezent dla organizatorów i kibiców".

 

"To prawda, jest to dla nas i uczestników wielka nagroda" - powiedziała PAP Kaja Sznajdrowicz, która w czerwcu objęła stanowisko dyrektora 41. Biegu Piastów. Jak wyjawiła, z tą imprezą związana jest od szkolnych lat.

 

"Byłam wolontariuszkę gdy chodziłam do Technikum Hotelarstwa w Jeleniej Górze. Potem przechodziłam różne etapy, całą ścieżkę współpracy ze sztabem organizacyjnym, aż zostałam asystentką pana Juliana Gozdowskiego, a potem wicekomandorem zawodów" - wspomniała.

 

Jak zaznaczyła, w Biegu Piastów startowało wielu VIP-ów, np. w 2010 roku premier Estonii Andrus Ansip, ale... "od dawna staraliśmy się o udział Justyny Kowalczyk. To było nasze marzenie. I dziś się ziściło".

 

Sznajdrowicz dodała, przy okazji narciarskiego festiwalu, który tydzień temu został zainaugurowany Rodzinną Dziesiątką, biegiem na 10 km, przeprowadzono sporo akcji społecznych (w sobotę była m.in. kilkugodzinna akcja pobierania krwi) i paneli dyskusyjnych. Jednym z uczestników był mistrz olimpijski w skokach narciarskich z 1972 roku Wojciech Fortuna, który jest ambasadorem Fundacji Naszpikowani.

 

Wyniki biegu na 50 km stylem klasycznym:

 

kobiety

 

1. Justyna Kowalczyk (AZS AWF Katowice) 2:34.08

2. Karolina Grohova (Czechy) 2:45.33

3. Zuzana Kocumova (Czechy) 2:48.04

 

mężczyźni

 

1. Pavel Ondrasek (Czechy) 2:27.35

2. Jakub Psenicka (Czechy) 2:27.38

3. Jiri Harcuba (Czechy) 2:32.12