Umowa Fabregasa z Montpellier obowiązuje co czerwca 2018 roku i według informacji L"Equipe francuski kołowy nie zamierza parafować nowego kontraktu z klubem. Wszystko w związku z ofertami, które świeżo upieczony mistrz świata ma z dwóch wielkich klubów - PSG i Barcelony. Największy francuski dziennik sportowy informuje, że Fabregas postawił już na kataloński klub, a jedyną niewiadomą jest czy przejdzie do Barcelony już latem 2017 roku czy po ukończeniu kontraktu z Montpellier.

21-latek jest uznawany za jeden z największych talentów na kole w świecie szczypiorniaka. W kadrze Francji na wielki turniej po raz pierwszy znalazł się w 2016 roku podczas Euro 2016 w Polsce. Wtedy grał jednak "ogony", podczas gdy na mistrzostwach świata w 2017 roku we Francji był już ważnym ogniwem zespołu, który sięgnął po końcowy triumf. Jeśli chodzi o seniorską karierę, to praktycznie od jej rozpoczęcia związany jest z Montpellier, które zasilił w wieku 15 lat.

Przejście Fabregasa do Barcelony spowodowałoby, że walka o miejsce na kole w katalońskiej ekipie byłaby jeszcze bardziej zażarta. Aktualnie Barca dysponuje trzema obrotowymi: Kamilem Syprzakiem, rodakiem Fabregasa Cedrikiem Sorrhaindo oraz Duńczykiem Jesperem Noddesbo. Ten ostatni według doniesień prasowych ma jednak po sezonie opuścić ekipę mistrza Hiszpanii. Fabregas rywalizowałby więc z reprezentantem Polski oraz Sorrhaindo. Wydaje się, że Polak miałby przy 21-latku i jego 12 lat starszym rodaku spore szanse na grę w podstawowym składzie, ale nie można też wykluczyć, że Francuzi posadzą Syprzaka na ławce. Pożyjemy, zobaczymy.