Piłka ręczna

Białoruś pokonała Słowację na turnieju w...

W pierwszym występie biało-czerwone przegrały w piątek z 23:24 z Białorusią, a Ukrainki uległy 25:28 reprezentacji Słowacji. W porównaniu z pierwszym meczem trener Leszek Krowicki dokonał kilku zmian w składzie; nie mogła wystąpić Monika Kobylińska – kontuzjowana w starciu z Białorusinkami.

 

Początek meczu toczył się pod znakiem minimalnej przewagi Polek. Obie ekipy nie grzeszyły skutecznością w ataku, w efekcie w pierwszych dwudziestu minutach kibice zobaczyli zaledwie dziesięć bramek, a biało-czerwone prowadziły 6:4. W ostatnich dziesięciu minutach goli było już trochę więcej, a Polki prowadziły do przerwy 11:8.

 

Gospodynie efektownie rozpoczęły drugą część meczu. Skuteczna gra dała w 37. minucie przewagę 18:11, którą Polki powiększały w kolejnych akcjach. Bardzo dobrze w tej części meczu prezentowały się Kinga Grzyb i  Kinga Achruk. Przy takiej różnicy rywali nie miały w końcówce szans na odrobienie strat i mecz zakończył się zdecydowanym zwycięstwem biało-czerwonych 26:17.

 

W niedzielę, na zakończenie turnieju Białoruś zmierzy się z Ukrainą, a Polska ze Słowacją.

 

Polska – Ukraina 26:17 (11:8)

 

Polska: Adrianna Płaczek, Weronika Gawlik – Kinga Achruk 6, Joanna Szarawaga 4, Kinga Grzyb 4, Katarzyna Janiszewska 3, Monika Michałów 2, Magda Balsam 2, Dagmara Nocuń 1, Hanna Sądej 1, Sylwia Lisewska 1, Emilia Galińska 1, Romana Roszak 1, Marta Gęga, Aleksandra Rosiak, Joanna Kozłowska.

 

Najwięcej bramek dla Ukrainy zdobyły: Olga Lajuk 6 oraz Iryna Glibko i Wiktoria Borszczenko - po 3.